Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk powiedziała, że prokuratura zakończyła aktem oskarżenia postępowanie przeciwko mieszkańcowi Tczewa, któremu zarzucono czynną napaść na funkcjonariuszy policji z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci lasera.

Do zdarzenia doszło 1 stycznia 2020 roku w Tczewie. Dwaj funkcjonariusze pełniący służbę patrolową w rejonie ulicy Jedności Narodu zostali oślepieni laserem emitującym niebieskie światło.

"Strumień światła został skierowany z czwartego piętra pobliskiego bloku. Podjęte niezwłocznie czynności doprowadziły do zatrzymania sprawcy. Ujawniono i zabezpieczono również laser, którym oślepił funkcjonariuszy"

- powiedziała Wawryniuk.

Mężczyzna usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy z użyciem niebezpiecznego narzędzia i spowodowanie obrażeń ciała na czas powyżej siedmiu dni oraz narażenie ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

W wyniku działania lasera funkcjonariusze doznali bowiem urazu obu gałek ocznych z podrażnieniem spojówek. Uraz ten spowodował naruszenie narządu wzroku na czas powyżej 7 dni.

Przy czym, jak wynika z opinii sądowo-lekarskiej, obaj pokrzywdzeni byli narażeni na ciężkie uszkodzenie ciała w postaci trwałego uszkodzenia wzroku.

Podejrzany potwierdził, że świecił laserem. Zaprzeczył natomiast, aby kierował go w oczy funkcjonariuszy.

Zarzucone mężczyźnie przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego w Tczewie.