Kidawa-Błońska pytana w Polsat News, czy myśli o starcie w wyborach na prezydenta Warszawy, odparła: "nie, na prezydenta Warszawy nie będę startować".

- Jestem posłem na całą kadencję - dodała.

Wskazała, że jej celem jest, "żeby w Polsce wreszcie było normalnie, żeby prawo znaczyło prawo, ludzie czuli się bezpiecznie".

- Żeby policjanci do protestujących uśmiechali się, a nie legitymowali i wypraszali, nie mając do tego podstawy prawnej - wymieniała.

- Zależy mi na normalnej Polsce i robię wszystko, żeby taka była, a moje ambicje polityczne tutaj są na drugim miejscu - podkreśliła.

Powtórzyła, że nie będzie startować w wyborach na prezydenta Warszawy, bo, jak dodała "to jest czas już na inne pokolenie".

Przypomniała, że przez lata była radną Warszawy.

- Obserwowałam bardzo dokładnie lata działania i prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz i Rafała Trzaskowskiego, naprawdę o Warszawie wiem dużo, dlatego wiem, że prezydentem Warszawy powinien być ktoś inny

 - oceniła. Pytana czy ma pomysł, kto mógłby nim być, odparła, że "oczywiście, że ma".

- Mam pomysł, trzeba go wprowadzić w życie, nie spala się na początku

 - odpowiedziała na prośbę o wskazanie tej osoby.