Wiceminister funduszy i polityki regionalnej pytana o ataki PO na wielkie inwestycje prowadzone przez PiS, wskazała, że "wszystkie ataki,najlepiej podsumowują słowa Rafała Trzaskowskiego >>po co nam CPK, skoro mamy lotnisko w Berlinie<<"

Uważam, że to pokazuje, jakie podejście ma PO do dużych projektów inwestycyjnych. Widać, że PO się bardzo pogubiła, bo kiedyś próbowali przekonać Polaków, że oni jako jedyni znają się na gospodarce, tymczasem okazało się, że to PiS potrafiło znaleźć środki budżetowe, potrafiło uszczelnić system VAT i potrafimy cały czas z jednej strony prowadzić ogromne programy społeczne, a z drugiej strony wielkie inwestycje. Wydaje mi się, że to optymalne połączenie

- wyjaśniła.

Zdaniem wiceminister "bardzo ciekawe jest też to, co PO robi z przekopem Mierzei Wiślanej".

Już lokalni działacze PO powiedzieli, że właściwie to Rafał Trzaskowski został wprowadzony w błąd, a tak naprawdę to on i tak nie mógłby tego projektu zablokować. To jeżeli sami działacze PO tak mówią, to myślę, że nie ma lepszego podsumowanie działalności tej partii i jej wiarygodności

- dodała.

Na zarzuty opozycji, że PiS prowadzi do "zapaści gospodarczej", wiceminister oceniła, że "tutaj najlepiej mówią twarde dane, które pokazują, że nasza tarcza antykryzysowa to jedna z największych w Europie".

Nawet szacunki KE zakładają, że w tym roku Polska, jeżeli chodzi o kraje UE, będzie miała najmniejszy spadek PKB. W ramach tarczy finansowej już wypłacono 42 mld zł subwencji dla przedsiębiorców. Mówienie przez opozycję, że nie pomagamy, całkowicie nie znajduje odzwierciedlenia w twardych danych

- powiedziała.

Wiceminister dodała, że "samorządowcy PO niestety mają często problem z wypłacaniem pomocy dla przedsiębiorców".

Dla mnie to jest dziwne, ze część samorządów potrafi sobie świetnie poradzić, a tymczasem w niektórych miastach tak, jak w Warszawie, te wypłaty nie idą. Widać, też, że Rafał Trzaskowski woli jeździć po Polsce i prowadzić kampanię, niż zajmować się sytuacją w Warszawie. Tak nie powinno być

- mówiła.