Wbrew powszechnej opinii nowotwór skóry to nie tylko czerniak, na temat którego świadomość społeczna jest dużo większa. To również nowotwory niebarwnikowe - stanowiące około jedną trzecią wszystkich rejestrowanych raków występujących u ludzi, w skład których wchodzi właśnie rak kolczystokomórkowy.
- podkreśla cytowana w informacji prasowej Elżbieta Kozik, prezes Stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny, które jest jednym z organizatorów kampanii „Rak UV”.

Najczęstszym z nowotworów skóry jest rak podstawnokomórkowy, który stanowi 80 proc. zachorowań, a na drugim miejscu plasuje się rak kolczystokomórkowy (squamous cell carcinoma, SCC) stanowiący 15-20 zachorowań. 

Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w 2017 r. w Polsce odnotowano blisko 13,5 tys. zachorowań na niebarwnikowe nowotwory skóry (czyli inne niż wywodzące się z melanocytów, jak czerniak). Jednak według ekspertów rzeczywista liczba pacjentów cierpiących na te nowotwory może być znacznie wyższa, ponieważ pacjenci często bagatelizują objawy i nie zgłaszają się do lekarza.

Niestety dane epidemiologiczne nie są pełne. Na podstawie danych chorobowości można szacować, że w Polsce jest to około 40-50 tys. zachorowań rocznie. Niestety są to głównie przypadki nierejestrowane, które są z reguły operowane lub leczone miejscowo przez dermatologów czy chirurgów plastyków.
- ocenia prof. Piotr Rutkowski kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Rak kolczystokomórkowy jest nowotworem złośliwym, który wywodzi się z komórek nabłonka płaskiego. Przyczyną jego rozwoju jest nieprawidłowe namnażanie się keratynocytów (komórek naskórka) spowodowane przede wszystkim długotrwałym oddziaływaniem promieniowania UV. 

Jak tłumaczy prof. Rutkowski, w przypadku tego raka zmiany najczęściej występują na odsłoniętych częściach ciała, głównie w obrębie głowy lub szyi (80 proc.), ale mogą również pojawić się na kończynach czy tułowiu (20 proc.). 

W początkowej fazie rak kolczystokomórkowy z wyglądu przypomina rogowaciejącą, łuszczącą się zmianę o charakterze brodawkowatym, często pokrytą strupkiem, przez co pacjentom wydaje się, że jest to niegroźny defekt kosmetyczny. Tymczasem mimo tego, że rak kolczystokomórkowy charakteryzuje się powolnym wzrostem i początkowo wygląda niegroźnie, to późno zdiagnozowany może prowadzić do destrukcji otaczających tkanek oraz przerzutów do węzłów chłonnych i innych narządów.
- podkreśla specjalista.

Prof. Rutkowski zwraca uwagę, że chociaż największą liczbę zachorowań na tego raka notuje się w 8. dekadzie życia, to wśród pacjentów są również osoby po 60. roku życia i młodsze. 

Szczególnie narażone na zachorowania są osoby wykonujące pracę na świeżym powietrzu, w sektorach takich jak rolnictwo, sadownictwo, ogrodnictwo, rybołówstwo czy budownictwo, niestosujące żadnej ochrony przed promieniowaniem słonecznym. Rak skóry jest u tych pracowników określany mianem choroby zawodowej.

Wśród grup wysokiego ryzyka zachorowania na SCC znajdują się również pacjenci poddani w przeszłości terapii przy pomocy promieniowania jonizującego, posiadający wrodzone lub nabyte upośledzenie odporności (po przeszczepieniach narządów, długotrwale leczone lekami hamującymi działanie układu odpornościowego lub glikokortykosteroidami, osoby z HIV), cierpiący na przewlekłe choroby skóry oraz osoby z genetyczną predyspozycją do zachorowania na nowotwory skóry wywołane promieniowaniem UV. U tych pacjentów rak kolczystokomórkowy przebiega agresywnie i może prowadzić do śmierci.

Ochrona przed szkodliwym promieniowaniem UV to obecnie jeden z głównych elementów profilaktyki raka kolczystokomórkowego. Szczególnie w okresie letnim przed wyjściem z domu należy pamiętać o kremach z filtrem, nakryciu głowy, zasłaniać okolice ramion i szyi oraz pamiętać, że promienie słońca bardzo dobrze przechodzą przez warstwę chmur. Niestety wiele osób wykonujących pracę zawodową na świeżym powietrzu o tym zapomina.
- komentuje dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja Joanna Konarzewska. 

Jak dodaje, problemem jest również to, że pacjenci bagatelizują pierwsze zmiany skórne. Dlatego wielu pacjentów - zwłaszcza z małych miejscowości czy obszarów wiejskich - diagnozowanych jest w zaawansowanym stadium choroby. 

A tu tak jak w przypadku innych chorób nowotworowych wczesna diagnostyka ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i życia pacjenta.
- podkreśla Konarzewska. 

Dlatego bardzo ważnym elementem profilaktyki nowotworów skóry jest samoobserwacja ciała, która powinna odbywać się przynajmniej raz w miesiącu. Polega ona na sprawdzeniu skóry pod kątem nowych zmian oraz obserwacji wcześniejszych. W przypadku pojawienia się jakiejś niepokojącej zmiany konieczna jest wizyta u lekarza dermatologa, który powinien nie tylko przeprowadzić wywiad z pacjentem i badanie fizykalne, ale też wykonać nieinwazyjne badanie dermatoskopowe lub wideodermatoskopowe. 

W przypadku podejrzenia raka kolczystokomórkowego pobiera się wycinek ze zmiany i poddaje się badaniu histopatologicznemu. Badanie histopatologiczne jest standardem w rozpoznaniu raka kolczystokomórkowego, a radykalne wycięcie chirurgiczne jest metodą z wyboru dającą najwyższy odsetek wyleczeń.
- tłumaczy prof. Witold Owczarek, kierownik Kliniki Dermatologicznej w Wojskowym Instytucie Medycznym Centralnego Szpitala Klinicznego MON w Warszawie.

Oprócz tego stosuje się również leczenie powierzchniowe i miejscowe. Od niedawna u dorosłych pacjentów z przerzutowym lub miejscowo zaawansowanym rakiem kolczystokomórkowym skóry można stosować w Unii Europejskiej i USA innowacyjną terapię przy pomocy przeciwciał monoklonalnych.