Bilans obejmuje wszystkie nowo zarejestrowane zgony w ciągu 24 godzin między godz. 17 w sobotę a godz. 17 w niedzielę, w przypadku których testy potwierdziły obecność koronawirusa.

111 nowych zgonów to minimalnie mniej niż w bilansie podanym w niedzielę - 113, a zarazem najniższa liczba od 23 marca. Jednak oba bilanse dotyczą weekendu, kiedy potwierdzanie koronawirusa jako przyczyny zgonów często odbywa się z opóźnieniem. W efekcie od kilku tygodni w danych za weekendy widoczne są spore spadki, a nieuwzględnione zgony są uzupełniane w statystykach w kolejnych dniach.

Ponadto łączna liczba zgonów jest większa o 556 w stosunku do bilansu podanego w niedzielę, co oznacza, że oprócz 111 nowych zgonów, bilans został skorygowany o 445 nieuwzględnionych poprzednio. Jednak podczas codziennej rządowej konferencji prasowej nie wyjaśniono tej zmiany.

Ministerstwo zdrowia poinformowało również, że w ciągu ostatniej doby przeprowadzono prawie 128,5 tys. testów na obecność koronawirusa. To prawie 13 tys. więcej niż poprzedniego dnia. Według zapowiedzi premiera Borisa Johnsona, do końca maja w Wielkiej Brytanii miało być wykonywane co najmniej 200 tys. testów dziennie. Zamiast tego w niedzielę rząd ogłosił, że brytyjskie laboratoria osiągnęły wydajność ponad 205 tys. testów dziennie, ale ta liczba obejmuje również 40 tys. testów na przeciwciała.

Od początku epidemii w Wielkiej Brytanii przeprowadzono ponad 4,48 mln testów na obecność koronawirusa. Łącznie wykryto 276 322 zakażeń, z czego 1570 w ciągu ostatniej doby. To najniższa liczba od 25 marca. Bilans testów i nowych zakażeń obejmuje 24 godziny między godz. 9 w niedzielę a godz. 9 w poniedziałek.

W szpitalach przebywa obecnie 7 541 pacjentów z koronawirusem, podczas gdy tydzień wcześniej było ich 8 830.

Wielka Brytania zajmuje pierwsze miejsce w Europie i drugie na świecie - za Stanami Zjednoczonymi - pod względem liczby ofiar śmiertelnych Covid-19 oraz czwarte miejsce, jeśli chodzi o liczbę zakażeń - za Stanami Zjednoczonymi, Brazylią i Rosją.