Kuleta na swoim profilu na Facebooku zamieścił fotorelację ze spalenia flagi; na kanale YouTube film. - To gest protestu przeciwko niesprawiedliwości, jak się w Polsce dzieje i temu, że byłem okłamywany przez państwo polskie przez okres 10 lat w siedmiu wyrokach sądowych w ważnej dla niego sprawie - mówił wówczas mężczyzna.

Niedługo później wicerzecznik Porozumienia Jan Strzeżek złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Sławomira Kuletę - administratora strony "FLGBT - Forum LGBT".

Polityk poinformował dziś, że otrzymał odpowiedź od prokuratury, która zajmuje się sprawą. Ta wszczęła postępowanie.

Zdarzenie z początku maja br. oburzyło opinię publiczną. Głos w sprawie zabrało wtedy Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych. Organizacja zaapelowała do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry o wszczęcie z urzędu postępowania przeciw Sławomirowi Kulecie.

„W sprawie tak bulwersującego i nagłośnionego na całą Polskę aktu profanacji jednego z symboli Rzeczypospolitej zareagować powinien natychmiast Prokurator Generalny”

- pisał w komunikacie rzecznik POKIN Jerzy Bukowski.

Zgodnie z kodeksem karnym, kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Kuleta nie po raz pierwszy dopuścił się takiego czynu - zrobił to wcześniej 28 marca, próbował ją spalić również 5 marca. Mężczyzna przedstawia się jako reprezentant organizacji pozarządowej Forum LGBT. Po tym jak podpalił flagę 5 marca, od jego prowokacji we wspólnym oświadczeniu odcięło się kilkanaście organizacji działających na rzecz osób LGBT, m.in. Lambda Szczecin, Fundacja Wiara i Tęcza, Stowarzyszenie na rzecz osób LGBT Tolerado i Instytut Równości.