Jak przekazała Grażyna Gołębiewska, dyrektor marketingu spółki AMS, operatora wiat przystankowych [należącego do spółki Agora SA - wydawcy „Gazety Wyborczej”], na których zawisły plakaty, zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z wnioskiem o ściganie zostało złożone w poniedziałek w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa I przy ul. Wilczej 21.

Zaznaczyła, że zawiadomienie zostało złożone we wskazanej komendzie z uwagi na fakt, że znaczna część lokalizacji przystanków komunikacji publicznej, na których doszło do czynu zabronionego, znajduje się na terenie dzielnicy Śródmieście.

Dodała, że łącznie spółka zdemontowała 15 plakatów. - Nie wiemy, kto dopuścił się tego czynu, przekazaliśmy łącznie z zawiadomieniem posiadaną dokumentację dotyczącą tej sprawy - podała Gołębiewska i podkreśliła, że to kolejne takie działanie na szkodę spółki w ostatnim czasie.

Jak dowiedziała się Polska Agencja Prasowa, sprawą plakatów dot. ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego zajął się też resort zdrowia, który analizuje sytuację. - Podjęliśmy natychmiastowe kroki w celu wyjaśnienia sprawy - poinformowała Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska z biura komunikacji Ministerstwa Zdrowia.

Chodzi o plakaty „Ewangelia wg Łukasza Sz.”, które pojawiły się na kilku warszawskich przystankach w nocy z czwartku na piątek i były wymierzone w ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Plakaty przedstawiały postać ministra zdrowia w stroju Zakonu Kawalerów Maltańskich, na tle krzyży i sugerowały m.in., że minister „zakłamuje statystyki dotyczące epidemii COVID-19” i że kupił bezużyteczne maseczki za 5 milionów złotych. O sprawie informowała „Gazeta Wyborcza”.

W sobotę do sprawy odnieśli się na wspólnej konferencji szef KPRM Michał Dworczyk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg, minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk oraz minister cyfryzacji Marek Zagórski.

- Żądamy od prezydenta Trzaskowskiego, żeby nie dopuszczał do mowy nienawiści w Warszawie. Żądamy, żeby te plakaty jak najszybciej zostały usunięte i aby pan prezydent Trzaskowski zadbał o to, aby tego rodzaju grafik, plakatów w przestrzeni miejskiej nie było

- mówił szef KPRM.

Warszawski ratusz poinformował w sobotę, że według operatora wiat przystankowych plakaty dotyczące ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego zostały zawieszone nielegalnie, oraz że zostanie zawiadomiona policja.

W komunikacie ratusza zapewniono, że po otrzymaniu informacji o plakatach Warszawa podjęła natychmiastowe kroki w celu wyjaśnienia sprawy. - Sprzeciwiamy się mowie nienawiści i tego typu nielegalnym działaniom - podkreślono.

- Miasto wystąpiło do spółki o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, operator wiat przystankowych - spółka AMS poinformowała miasto, że zawieszone plakaty to nielegalna akcja, na którą nie wydano zgody - przekazała rzecznik stołecznego ratusza Karolina Gałecka.

Dziś szef KPRM Michał Dworczyk w Programie Pierwszym Polskiego Radia stwierdził, że od trzech tygodni trwa "skoordynowana akcja rozpoczęta przez środowisko „Gazety Wyborczej”" na ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Wyraził przy tym pogląd, że „ostatnim akordem tej nagonki było rozwieszenie w ostatni weekend haniebnych plakatów na warszawskich przystankach”. Dworczyk zwrócił uwagę, że firma AMS jest powiązana z wydawcą „Gazety Wyborczej”, spółką Agora.