Alkohol, narkotyki, przemoc domowa, nieodpowiednie pełnienie obowiązków rodzicielskich i przemoc wobec dzieci - wszystkie te problemy zaostrzyły się w związku z konieczną samoizolacją - ocenia serwis.

Podczas gdy odpowiedzialni rodzice, w ramach możliwości, próbowali łagodzić skutki (wprowadzonych ograniczeń ) dla swoich dzieci, to sieroty, pozbawione opieki rodzicielskiej, i dzieci żyjące w trudnych warunkach życiowych (w szczególności na terytorium przy froncie) odczuły to wszystko na sobie w pełnym wymiarze

- czytamy w artykule. Do braku dostępu do oświaty i opieki medycznej doszło naruszenie prawa do pełnowartościowego odżywiania, prawa do rodziny, bezpiecznych i odpowiednich dla rozwoju warunków życia - napisano.

Według serwisu państwo zrobiło niewiele, by ochronić prawa tych dzieci. Dzerkało Tyżnia podkreśla, że państwo próbowało zagwarantować dzieciom edukację poprzez zdalne nauczanie, ale podczas gdy np. w USA czy wielu innych krajach w ramach antykryzysowych programów kupowano tablety i laptopy, na Ukrainie spadło to na barki rodziców i nauczycieli.

Obecnie sytuacja wygląda tak, że prawo do edukacji jest zagwarantowane tylko w tych rodzinach, w których rodzice mogli wziąć na siebie taką odpowiedzialność

 - napisano. Portal zaznacza, że szczególnie mocno ograniczenia odbiły się na rodzinach w trudnych warunkach życiowych i tych, w których wychowywane są dzieci niepełnosprawne.

W związku z wdrożonymi restrykcjami ludzie myśleli nie o zdalnym nauczaniu, a o tym, jak mają przeżyć, gdzie mieszkać, co mają jeść i czym nakarmić dzieci - pisze serwis.

Autorka zwraca też uwagę, że po rozpoczęciu kwarantanny z internatów do domu odesłano ok. 42 tysięcy dzieci, bez skontrolowania warunków, w jakich podopieczni będą tam żyć. 

W jednym z obwodów chłopca zwrócono rodzinie, w jakiej nie był od ponad dwóch-trzech lat, nikt go nie odwiedzał. Kiedy okazało się, że mama ma podejrzenie gruźlicy, przyjechano z internatu zabrać tego chłopca. Ale kategorycznie odmówił powrotu, mówiąc, że będzie się opiekować matką i młodszą siostrą

 - opowiada Daria Kasianowa z Ukraińskiej Sieci na rzecz Praw Dziecka, cytowana przez portal.

Prawo do szczęśliwego dzieciństwa jest fundamentalnym prawem każdego dziecka, które trzeba zagwarantować i chronić - oświadczył w poniedziałek z okazji Dnia Dziecka ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski. "Niestety dziś jest wiele dzieci, pozbawionych rodzicielskiej opieki, dzieci ze szczególnymi edukacyjnymi potrzebami. Państwo ma być dla nich źródłem troski i opieki" - dodał.

W poniedziałek ukraiński rząd poinformował o podjęciu "szeregu decyzji na rzecz ochrony praw dzieci". Jak poinformował premier Denys Szmyhal, dotyczą one m.in. ulepszenia systemu opieki i wychowania dzieci, w tym dzieci bez opieki i dzieci niepełnosprawnych.