Jak informuje nasz reporter, każdy z obecnych dostał identyfikator z numerem. Te były podpisywane i składane marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu z petycją o szybsze procedowanie ustawy w sprawie wyborów prezydenckich. Protestujący zajęli miejsca na chodnikach, po dwóch stronach ulicy. Każdy biorący udział w zgromadzeniu był w maseczce. 

Przewodniczący warszawskiego klubu "Gazety Polskiej" Adam Borowski otworzył manifestację, po czym złożył petycję w biurze podawczym Senatu RP. 

Manifestujący mieli ze sobą transparenty, wznosili też okrzyki: "Chcemy wyborów"; "Tomasz Grodzki musi odejść".