Wietnam w najbliższym czasie nie otworzy zamkniętych z powodu pandemii koronawirusa granic dla zagranicznych wczasowiczów na masową skalę. Zamiast tego miejscowa branża turystyczna ma się skupić na przyciąganiu wietnamskich urlopowiczów.

Jak poinformowała dzisiaj państwowa agencja VNA, w czasie weekendowej dyskusji rządowy komitet zajmujący się walką z Covid-19 ustalił, że rozluźniając restrykcje gospodarcze Wietnam nie wpuści na swój teren zagranicznych turystów z większości państw. Komitet zarekomendował, by prawo wjazdu do azjatyckiego kraju mogli otrzymać jedynie przyjezdni z tych miejsc, gdzie w poprzedzającym miesiącu nie zanotowano żadnych zakażeń koronawirusem.

Od 22 marca aż do odwołania wydawanie wiz wszystkim cudzoziemcom pozostaje zawieszone. Wietnamskie służby imigracyjne nie wpuszczają nawet tych osób, które posiadają wydane wcześniej pozwolenia na wjazd.

W kwietniu, kiedy w związku z pandemią w kraju obowiązywały przepisy nakazujące powszechną izolację, Wietnam odnotował 98-procentowy spadek liczby przyjezdnych w porównaniu z tym samym miesiącem 2019 roku. Od drugiej połowy kwietnia, liczący ponad 97 mln mieszkańców kraj, stopniowo otwiera jednak kolejne sektory gospodarki.

11 maja władze rozpoczęły kampanię promocyjną miejscowych atrakcji turystycznych pod hasłem “Wietnamczycy podróżują po Wietnamie”. Żeby przyciągnąć lokalnych wczasowiczów, biura turystyczne i hotele zaoferowały im duże zniżki. Ministerstwo kultury, sportu i turystyki podaje, że w efekcie w wielu regionach zajętych jest już od 80 do nawet 100 proc. miejsc noclegowych.

W 2019 roku wietnamski przemysł turystyczny zarobił 726 bln dongów (31 mld dolarów), co stanowiło niemal 12 proc. PKB. Cudzoziemcy stanowili tylko 17 proc. ze 103 mln podróżnych.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl