Planujemy - razem z wójtem gminy Jaworze Radosławem Ostałkiewiczem – oficjalne otwarcie na szóste urodziny naszego muzeum. To będzie 4 września

– powiedziała Szermańska.

Pierwotnie planowano, że otwarcie może nastąpić w wakacje, ale zamierzenia pokrzyżowała epidemia Covid-19. To z jej powodu opóźniło się dostarczenie z zagranicy żywych okazów, jakie będzie można podziwiać w motylarni. Ich transport został na czas epidemii wstrzymany.

Niektóre gatunki mają do nas dotrzeć z Wielkiej Brytanii i Niemiec

– powiedziała Szermańska.

Dyrektor zaznaczyła, że namiot, w którym znajdzie się motylarnia, stoi już przy jaworzańskim Muzeum. „Urządzamy wnętrze. Przychodzą już palmy, montowane jest formikarium” – wyjaśniła.

Motylarnią będzie sferyczny, częściowo przezroczysty namiot. Umieszczona w nim zostanie roślinność rodzima oraz egzotyczna, a także inkubatory dla larw motyli. W centrum znajdzie się miejsce do zwiedzania i przeprowadzania prezentacji oraz szkoleń.

W Jaworzu podziwiać będzie można ok. 400 motyli tropikalnych i rodzimych, ok. 300 straszyków, a także chrząszcze i modliszki. Będą także mrówki parasolowate. Zwiedzający poznają różne fazy rozwoju owadów, od larw po dorosłe okazy.

Kopuła motylarni będzie połączona tunelem z salą wykładową jaworzańskiego muzeum.

Ogólny koszt inwestycji wyniesie prawie 410 tys. zł, z czego 200 tys. zł to bezzwrotna dotacja z funduszy UE. Reszta to pieniądze przekazane Muzeum z budżetu gminy

– powiedział wójt Jaworza Radosław Ostałkiewicz.

Jaworzański samorząd otworzył muzeum w 2014 r. Kosztowało ok. 1,1 mln zł. Budowę wsparła finansowo UE. O dotację wystarała się Lokalna Grupa Rybacka. Trzonem ekspozycji są zbiory zgromadzone podczas licznych podróży przez pochodzącego z Jaworza marynarza Erwina Pasternego. Ofiarował je miejscowej szkole, która udostępniła je zwiedzającym już 50 lat temu. Wśród eksponatów są m.in. skamieliny, które ofiarował muzeum prezydent Bronisław Komorowski.

Jaworze jest jedną z najstarszych miejscowości na Śląsku Cieszyńskim. W przeszłości z jego uroków korzystali m.in. Wincenty Pol, Maria Konopnicka, Aleksander Kotsis, Jan Karłowicz, Julian Tuwim, Ignacy Daszyński i Melchior Wańkowicz. Maria Dąbrowska napisała tu część "Nocy i dni". Obecnie jest samodzielną gminą.