Tramwaj na Gocław był jedną z obietnic wyborczych Rafała Trzaskowskiego ubiegającego się o urząd prezydenta stolicy. Miał to być tramwaj ekologiczny, cichy, sunący po zielonym torowisku. Jednak plany się zmieniły. W kwietniu ubiegłego roku Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych ogłosił zamówienie na opracowanie dokumentacji projektowej dotyczącej budowy drogi. Specyfikacja zamówienia przewiduje, że w liniach rozgraniczających ulicę projektant musi zostawić rezerwę dla planowanego torowiska.

Jezdnia wraz chodnikami i torowiskiem tramwajowym ma – według nowych planów – przebiegać obecnym pasem zieleni nazywanym przez mieszkańców "dolinką zieleni" lub "wąwozem" - jednym z niewielu miejsc rekreacji w tej okolicy.

"Dolinka zieleni" znajduje się w zagłębieniu. Budynki przy ul. Bora-Komorowskiego usytuowane są na niewielkiej skarpie. Różnica poziomów wynosi kilka metrów. "Obecne rozwiązania drogi przewidują podniesienie terenu, do rzędnych istniejących osiedli mieszkaniowych" – poinformował Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych (ZMID) w odpowiedzi na petycję mieszkańców zrzeszonych w Stowarzyszeniu "Z Rezerwą". ZMID wyjaśnił ponadto, że "część drzew kolidujących z rozwiązaniami inwestycji drogowej zostanie przeznaczona do wycinki".

Zgodnie z założeniami istniejące obniżenie zostanie podniesione o kilka metrów. Pomijając fakt, że będziemy mieli drogę i torowisko na wysokości mieszkań, to przede wszystkim oznacza likwidację całej roślinności na tym terenie

– mówi Sylwia Winnicka ze Stowarzyszenia "Z Rezerwą". Nie zadowala jej przewidywane przez ZMID obsadzenie drogi szpalerem drzew. Mieszkańcy woleliby, aby obecnie rosnące drzewa zostały zachowane.

Winnicka wskazuje, że zgodnie z odpowiedzią na petycję "ZMID nie zamierza uzyskiwać osobnej decyzji środowiskowej ws. drogi". Wyjaśnia, że "stara decyzja dla tramwaju, budowy tej drogi nie obejmuje". Podkreśla, że w sprawie inwestycji drogowej nie będzie również konsultacji społecznych.

Na razie miasto zarezerwowało pieniądze jedynie na wykonanie dokumentacji projektowej. Środki na realizację inwestycji nie zostały zabezpieczone. Dlatego członkowie stowarzyszenia uważają, że nie jest za późno, aby plany zmienić i zbierają podpisy pod kolejną petycją do prezydenta Rafała Trzaskowskiego o wstrzymanie planów budowy drogi, która wiąże się z wycinką drzew i zasypywaniem "dolinki zieleni".