Palenie to zło 
Palenie szkodzi, nie trzeba chyba nikogo o tym przekonywać. Zawarta w dymie papierosowym nikotyna dostaje się do krwi i wywiera swoje działanie na organizm palacza. Oprócz nikotyny dym tytoniowy zawiera wiele innych szkodliwych, rakotwórczych substancji chemicznych. Dla jednych to wystarczająca informacja, by nie próbować papierosów. Niektóre osoby potrzebują zaciągnąć się kilka razy nikotyną, by wiedzieć, że nie chcą już nigdy w życiu mieć do czynienia z tytoniem. Tyle że oni pewnie nawet nie czytają tego tekstu. Gorzej z tymi, którzy posmakowali fajek i nie mogą bez nich żyć. Każdy poranek zaczynają od papierosa, każdy dzień kończą w ten sam sposób. Warto więc wskazać jakie są najpowszechniejsze wady palenia papierosów. 
 
1. Choroby 
- choroby układu krążenia, w tym choroba niedokrwienna serca, zawał mięśnia sercowego, zaburzenia pracy serca, nadciśnienie tętnicze, zawał serca 
- choroby układu oddechowego, w tym rozedma płuc, przewlekłe zapalenie oskrzeli, rak płuc, rak krtani, przewlekła obturacyjna choroba płuc, astma, gruźlica 
- choroby układu pokarmowego, w tym wrzody żołądka i dwunastnicy, rak dziąseł, rak jelita grubego, rak odbytnicy 
- choroby zębów, w tym paradontoza, próchnica 
- choroby oczu, w tym katarakta, zwyrodnienie plamki żółtej 
- choroby układu hormonalnego, w tym nadczynność oraz niedoczynność tarczycy, rak trzustki, rak szyjki macicy, impotencja, przedwczesny poród i poronienia 
 
2. Nieprzyjemny zapach 
Mowa tutaj zarówno o zapachu z ust, śmierdzących dłoniach, ciuchach, jak i odorze dymu w domu czy samochodzie. 
 
3. Pożółknięte dłonie, paznokcie, zęby, ziemista cera 
 
4. Straty finansowe 
Koszt jednej paczki papierosów to około 15 zł. Dla kogoś, kto w ciągu dnia wypala około 20 papierosów, w skali tygodnia jest to już 100 zł. W skali miesiąca 400 zł. A nic nie zapowiada, by fajki miały stanieć. Wręcz przeciwnie, ceny cały czas idą w górę. 
 
Światowy Dzień bez Tytoniu 
Światowy Dzień bez Tytoniu zainicjowano w ramach programu „Europa wolna od dymu tytoniowego” na Konferencji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w 1988 roku w Madrycie. Początkowo wybrano dzień 7 kwietnia, ale rok później akcję przeniesiono na 31 maja. 

Misją wydarzenia jest podnoszenie świadomości o niebezpieczeństwach związanych z używaniem tytoniu, praktykach biznesowych firm tytoniowych oraz działaniach WHO w walce z epidemią tytoniu. Święto jest dobrą okazją, by wszyscy wspólnie mogli się zastanowić jak poprawić swoje zdrowie. Każdego roku obowiązuje inne hasło przewodnie. Konkretny temat ma służyć temu, by stworzyć jednolite globalne przesłanie i lepiej trafić do odbiorców. Pierwsze obchody w 1988 roku przebiegały pod hasłem: Tytoń lub Zdrowie: wybierz zdrowie.

Temat Światowego Dnia bez Tytoniu staje się centralnym elementem agendy WHO na cały następny rok. Światowa Organizacja Zdrowia nadzoruje tworzenie i rozpowszechnianie materiałów promocyjnych związanych z tematem, w tym broszur, ulotek, plakatów, stron internetowych i komunikatów prasowych. 
 
Data obchodów jest dla wielu rządów okazją do wprowadzania nowych zakazów palenia i działań w zakresie kontroli tytoniu. Np. wszystkie szpitale i urzędy rządowe w Australii 31 maja 2010 roku stały się wolne od dymu. Z oczywistych względów dużo uwagi poświęca się paleniu papierosów przez młodych ludzi. WHO zwraca np. uwagę na to, że przemysł tytoniowy musi szukać nowych klientów w miejsce starszych. Dlatego tak ważny jest zakaz reklamowania wyrobów tytoniowych. Jest to jeden z najskuteczniejszych sposobów na zmniejszenie popytu na wyroby tytoniowe. 
 
Polacy palą mniej 
W latach 80. XX wieku odsetek osób palących wyroby tytoniowe w Polsce był największy w Europie  i wynosił aż 42%. Jak na dłoni widać więc efekty najróżniejszych kampanii antynikotynowych oraz akcji takich jak Światowy Dzień bez Tytoniu, ponieważ w roku 2015 liczba ta zmalała do 24%. Ministerstwo Zdrowia nie osiada jednak na laurach i zamierza dalej walczyć z tytoniem. Na przykład Polska jako jedno z pierwszych państw w Europie rozpoczęła walkę z e-papierosami. 
 
Śmierć za papierosa 
Jak wiadomo, w wielu krajach (w tym w Polsce) nie można w miejscach publicznych palić papierosów. Mimo to, dla wielu palaczy kary za ten proceder nie są specjalnie odstraszające. Dawniej jednak nie kończyło się na mandacie. I tak np. w Rosji za cara Michała Fiodorowicza Romanowa od 1634 roku karą za palenie była chłosta w gołe pięty. Recydywiści musieli liczyć się z obcięciem nosa. Za trzecim razem palacz płacił najwyższą cenę, a więc skazywany był na śmierć. Zakaz ten zniósł dopiero w 1697 car Piotr I Wielki. W osmańskiej Turcji za wąchanie tytoniu rozcinano wargi, natomiast osobom złapanym na paleniu tytoniu wpychano przez nos fajkę a potem je wieszano. 
 
Palenie zabija co roku 6 milionów ludzi na całym świecie. Jeśli więc w Światowy Dzień bez Tytoniu palenie rzuci chociaż kilkadziesiąt osób, będzie to dobra wiadomość.