Po wprowadzeniu pod koniec marca restrykcji mających zatrzymać epidemię koronawirusa zdecydowana większość brytyjskich fabryk samochodowych wstrzymała produkcję, a część z nich odpowiadając na apel rządu przestawiła się na wytwarzanie środków ochrony osobistej dla personelu medycznego lub włączyła się w produkcję respiratorów.

Jak wyjaśniło SMMT, te 197 samochodów to pojazdy luksusowe i sportowe, których proces produkcyjny był już zaawansowany w momencie wprowadzenia restrykcji. 45 z nich pozostało w Wielkiej Brytanii, 152 wyeksportowano. W kwietniu brytyjskie fabryki samochodowe wyprodukowały natomiast prawie 711,5 tys. sztuk środków ochrony osobistej.

Praktycznie całkowite wstrzymanie produkcji w kwietniu oznacza, że przez cztery pierwsze miesiące roku z brytyjskich fabryk wyjechało o prawie 122 tys. samochodów mniej niż w analogicznym okresie zeszłego roku.

Według przywołanej przez SMMT niezależnej prognozy Auto Analysis, w efekcie produkcja spadnie w tym roku poniżej miliona sztuk, podczas gdy przed epidemią prognozowano, iż wyniesie ona 1,27 mln. Poprzedni przypadek, by produkcja była tak niska, miał miejsce w 2009 roku w trakcie globalnego kryzysu finansowego, ale wówczas do miliona zabrakło zaledwie 540 sztuk, zaś jeszcze wcześniej zdarzyło się to na początku lat 80.

- W związku z tym, że w kwietniu fabryki samochodowe w Wielkiej Brytanii przestały działać, liczby te nie są zaskakujące, ale podkreślają one ogromne wyzwanie stojące przed branżą, której przychody w ubiegłym miesiącu spadły do zera. Producenci zaczynają wychodzić z przedłużającego się przestoju w bardzo niepewnym świecie, a wzrost produkcji będzie procesem stopniowym, dlatego rząd musi współpracować z nami, aby przyspieszyć ożywienie w tym zasadniczo silnym sektorze, stymulować inwestycje i chronić miejsca pracy

 - podkreślił szef SMMT Mike Hawes.