Renault redukuje 15 000 miejsc pracy na całym świecie w ramach planu redukcji kosztów o 2 mld EUR. Koncern zanotował spadek sprzedaży już w zeszłym roku, kryzys dramatycznie pogłębił się na skutek pandemii. 

„Ten plan jest niezbędny” - powiedziała tymczasowa szefowa firmy Clotilde Delbos, która ogłosiła cięcia produkcji, aby skupić się na bardziej dochodowych modelach samochodów.

Według planów restrukturyzacji we Francji ma nastąpić redukcja 4600 miejsc pracy. Koncern poinformował, że rozpoczął rozmowy ze związkami zawodowymi.

W czwartek, strategiczny partner Renault, Nissan, zaprezentował plany ogromnej redukcji miejsc pracy.

Renault, który w 15% jest własnością państwa francuskiego, twierdzi, że sześć fabryk jest poddawanych obecnie przeglądowi. Firma ma obniżyć koszty, zmniejszając liczbę podwykonawców w takich dziedzinach, jak inżynieria, redukując liczbę wykorzystywanych komponentów, zamrażając plany ekspansji w Rumunii i Maroku oraz zmniejszając produkcję skrzyń biegów na całym świecie.

Francuska firma planuje zmniejszyć swoje globalne zdolności produkcyjne do 3,3 miliona pojazdów w 2024 r. z 4 milionów obecnie, koncentrując się na obszarach takich jak małe samochody dostawcze lub samochody elektryczne.

Renault jest w jednej grupie zrzeszającej Nissana i Mitsubishi. W czwartek Nissan poinformował, że zamknie swoją fabrykę w Barcelonie, likwidując około 2800 miejsc pracy w celu obniżenia kosztów, co wywołało protesty w hiszpańskiej fabryce. Środki redukcji kosztów ogłoszone zarówno przez Renault, jak i Nissana oznaczają odejście od ambitnego planu ekspansji koncernu.

Tymczasowa dyrektor generalna Renault, Delbos, powiedziała podczas piątkowej konferencji prasowej: „Musimy zmienić nasze nastawienie. Nie chcemy być na szczycie świata, potrzebujemy zrównoważonej i rentownej firmy”.

Renault, który obejmuje ponad 4% światowego rynku motoryzacyjnego, oznajmił, że jego plany wpłyną na około 10% pracowników koncernu i będą kosztować nawet 1,2 mld EUR.

Delbos stwierdziła, że Renault dokona przeglądu każdego regionu, aby zdecydować, gdzie nastąpi redukcja miejsc pracy. „Pomoże nam to wrócić do naszego idealnego rozmiaru” - dodała.

Zarówno Nissan, jak i Renault zmagały się ze spadkiem sprzedaży jeszcze zanim wybuch Covid-19 dramatycznie pogorszył popyt na auta. Sprzedaż Renault spadła w ubiegłym roku o 3%, a liczba pojazdów sprzedanych w pierwszych trzech miesiącach 2020 roku spadła o 25%, a następnie spadła również w kwietniu.

Firma prowadzi obecnie rozmowy z rządem francuskim w sprawie pakietu pożyczek ratunkowych w wysokości 5 mld EUR. Francuski rząd obiecał także 8 miliardów euro na bardziej ogólne fundusze przeznaczone na wsparcie przemysłu samochodowego w tym kraju. Prezydent Emmanuel Macron oświadczył, że w zamian Renault powinien wstrzymać zwolnienia pracowników i ochronić produkcję w kraju.
 



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl