Wiekowe niedźwiedzice Sabina i Mała zostały przeniesione z wybiegu na teren ogrodu zoologicznego po tym, jak w czwartek 21 maja wtargnął do nich pijany mężczyzna.

Przyszłość wybiegu jest niepewna. Karczewska zapytana przez Polską Agencję Prasową, czy zostanie on w takim kształcie jak jest obecnie, czy też powstanie tam coś nowego, odpowiedziała że jeszcze nie ma konkretnych planów. - Jest dużo pomysłów, ale zero decyzji. Były propozycje, żeby powstały tam lokale gastronomiczne, ale także, by było symbolem Pragi i postawiono tam figury niedźwiedzic, które miały tam swój wybieg. Kiedyś była też propozycja, żeby stanął w tym miejscu pomnik niedźwiedzia Wojska Polskiego [Wojtka, który towarzyszył żołnierzom z Armii gen. Andersa], jednak został porzucony na wczesnym etapie - poinformowała.

Rzeczniczka dzielnicy Praga-Północ Karolina Jakobsche wskazała, że to do władz zoo należy decyzja, co powstanie w tamtym miejscu.

- Jesteśmy jednak otwarci na oddolne propozycje ze strony mieszkańców

- podkreśliła.

Michał Krasucki dyrektor w biurze Stołecznego Konserwatora Zabytków przypomniał, że teren ogrodu zoologicznego, w tym wybiegu dla niedźwiedzi jest wpisany do rejestru zabytków od 1990 r. - Te tereny utrwaliły się jako symbol Pragi - zaznaczył.

Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie został założony 11 marca 1928 roku. Zajmuje powierzchnię 40 ha i ma w swojej kolekcji ponad 3,5 tys. zwierząt, nie licząc ryb i bezkręgowców.