Kilka dni temu portal tvp.info poinformował, że w biurze warszawskiej radnej Koalicji Obywatelskiej Bożeny Manarczyk zbierane są podpisy pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Wedle obowiązującego prawa takie działanie jest nielegalne dopóki, dopóty oficjalnie nie zostanie ogłoszony nowy termin wyborów prezydenckich.

Portal Niezależna.pl dotarł do świadków, którzy poinformowali, że podobny, nielegalny proceder ma miejsce również w Wałbrzychu. W jednej z tamtejszych klinik stomatologicznych można znaleźć karty, na których klienci mogą składać podpisy pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Co ciekawe, właścicielem kliniki jest syn radnego miejskiego związanego z PO Jacka Szwajgiera. Zdjęcie z kliniki przesłali nam miejscy działacze społeczni.

zdj. niezalezna.pl

Portal Niezależna.pl skontaktował się z wałbrzyskimi radnymi miejskimi z ramienia PiS, aby poprosić o komentarz do tej sprawy.

- Temat został już poruszony na wczorajszym posiedzeniu zdalnym Rady Miejskiej. O tym procederze było wiadomo już od kilku dni. Zarzuciłem radnemu Szwajgierowi, że w jego klinice nielegalnie zbierane są podpisy pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego. Poinformowałem również, że mam na to dowody, a o całej sprawie dowie się prokuratura. W odpowiedzi usłyszałem, że „to nie jego klinika, a do prokuratury, to mogę sobie iść, ale na kawę”

- mówi nam Jerzy Langer, szef radnych PiS w wałbrzyskiej Radzie Miasta.

Jednak to nie jedyna sytuacja, budząca poważne wątpliwości. Na ogrodzeniu jednej z wałbrzyskich firm, zajmującej się produkcją okien, powieszone zostały banery, reklamujące Rafała Trzaskowskiego. Teoretycznie nie można ich uznać za banery wyborcze, natomiast niewątpliwie jest to skrajna agitacja polityczna. No bo po co prezydent Warszawy miałby się reklamować w Wałbrzychu?

zdj. niezalezna.pl

Co ciekawe, z firmą tą powiązany jest Roman Ludwiczuk, były senator PO, a także bohater słynnej, wałbrzyskiej afery podsłuchowej. Przypomnijmy, że w 2010 roku, w drugiej turze wyborów o fotel prezydenta Wałbrzycha walczyli Mirosław Lubiński (startujący z Wałbrzyskiej Wspólnoty Samorządowej) oraz należący do PO, Piotr Kruczkowski. Kampanię tego pierwszego prowadził Longin Rosiak, który zarejestrował rozmowę z ówczesnym senatorem PO Romanem Ludwiczukiem. 
Na nagraniu słychać, jak Ludwiczuk przeklina jak szewc i oferuje wycieczkę oraz stanowiska Rosiakowi, aby ten porzucił kampanię Mirosława Lubińskiego.

zdj. niezalezna.pl