Projekt Komisji Europejskiej zakłada, że Polska będzie - po Włoszech i Hiszpanii - trzecim największym odbiorcą pożyczek i grantów na odbudowę gospodarczą w Unii Europejskiej. Z wartego 750 mld euro funduszu nad Wisłę - według wstępnego podziału - ma trafić około 64 mld euro.

Prof. Karol Karski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości wyjaśnił w rozmowie z Niezalezna.pl, że "jesteśmy na trzecim miejscu, a to efekt sprawności polskiej dyplomacji i sprawności naszych negocjatorów w Unii Europejskiej".

Jest to również odzwierciedlenie pozycji Polski w samej UE. Pamiętajmy, że Włochy i Hiszpania, a także Polska, należą do piątki największych państw w Unii Europejskiej, są jeszcze Niemcy i Francja, które są na dalszych miejscach

- dodał.

Europoseł Karski zauważył również, że "Polska dobrze wypada w różnych podziałach środków finansowych UE".

Np. w Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, skąd dostaniemy 8 mln na 40 mln, czyli 20 proc. i to jest najwięcej, jesteśmy na pierwszym miejscu

- mówił.

Przypomnijmy, że wczoraj Komisja Europejska zaproponowała, aby 8 mld euro z liczącego 40 mld euro Funduszu Sprawiedliwej Transformacji przypadło Polsce. Jeśli tak się stanie, Polska będzie największym beneficjentem Funduszu.