Rzecznik Sądu Najwyższego dziś był gościem TVP Info. Podkreślił, że nie chce, aby podziały w jakikolwiek sposób wpływały na jego komunikaty. Jako przykład sędzia Stępkowski podał sytuację, kiedy inny rzecznik Sądu Najwyższego - jak stwierdził - wypowiadał się w jego sprawie bez zasięgnięcia jego opinii. "Wiem, że do takich sytuacji nie powinno dochodzić, będę starał się dochować innych standardów" – podkreślił.

Jak dodał, zależy mu również na tym, żeby nie podkreślać tego, co sędziów dzieli, ale o to, by widzieć to, co łączy i próbować obniżać temperaturę sporu.

- Uważam, że dobro Sądu Najwyższego polega na tym, abyśmy próbowali rozmawiać ze sobą i dochodzić do porozumienia

– wskazał.

Stępkowski mówił też o tym, że sędziowie powinni stać na straży tego, aby prawo było interpretowane bezstronnie niezależnie do bieżących sympatii bądź antypatii.

- To jest wyzwanie dla prawników, wyzwanie równie wielkie, jak duże są pokusy

 – mówił.

- Tym bardziej, że sama klasa polityczna daje przykład tego, jak można destabilizować państwo i czasami sędziowie mogą odczuwać większą pokusę co do tego, aby próbować znaleźć jakiś modus vivendi ponad bieżącym sporem politycznym

 – dodał. Zauważył przy tym, że wówczas bardzo łatwo można wyjść poza rolę orzeczniczą i wejść w rolę polityczną.