Tomasz Sakiewicz dla niezalezna.pl: 300 miliardów Morawieckiego

Pamiętamy 300 miliardów Tuska obiecywane w 2011 r. z Unii Europejskiej. Tusk obiecywał pieniądze, które i tak Polska powinna była dostać ze względu na podział środków unijnych. Co ciekawe mimo, że te pieniądze nam się należały z uwagi na słabość aparatu państwowego, wiele z nich nie dotarło.

premier Mateusz Morawiecki
Fot. Adam Guz / KPRM

64 miliardy euro, które wyszarpał polski rząd z unijnej kasy na walkę z kryzysem gospodarczym, jest realnym sukcesem. 64 miliardy euro to właśnie około 300 miliardów złotych. Te pieniądze dotrą do nas w o wiele krótszym czasie. Najważniejsze jest jednak to, że mogły do nas wcale nie dotrzeć. Walka o podział unijnej kasy była ogromna.

Jednym z jej elementów był raport unijnego komisarza (Hiszpana) atakującego reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Ten bełkotliwy i pełen absurdalnych błędów dokument miał osłabić nasze szanse na zdobycie dużych sum. Oczywiście w kolejce po nie stała Hiszpania. Na szczęście ataki nic nie dały. Unijni dygnitarze poskrzeczeli jak stara ciotka, ale pieniądze dali.

W życiu każdy ma to, co naprawdę chce mieć. Morawiecki z Dudą załatwili 300 miliardów, Tuska... znowu poklepią po plecach.

 


Źródło: niezalezna.pl

#Unia Europejska #Mateusz Morawiecki #Donald Tusk

Tomasz Sakiewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo