W obronie 500+

  

W internecie co chwila można się natknąć na niewybredną krytykę beneficjentów programu 500+. Krytyka ta jednak jest słabo uzasadniona. Często jest pełna przekłamań, co może wynikać z niewiedzy albo zwyczajnej złośliwości. Warto więc zacząć się jej przeciwstawiać.

Patusy, „madki”, nieroby. Tak w całej masie grafik, filmów czy po prostu komentarzy określa się osoby, które pobierają co miesiąc 500 zł z tytułu wychowywania dziecka. Dużo materiałów kpiących z beneficjentów programu 500+ pojawia się na popularnych wśród młodzieży portalach publikujących memy. Można więc już zaryzykować stwierdzenie, że brutalna krytyka, nawet nie samego programu 500+, lecz po prostu ludzi, którzy z niego korzystają, stała się problemem w polskim internecie. Warto byłoby się z nim zmierzyć, przede wszystkim tłumacząc potrzebę istnienia takiego programu jak 500+.

Rodzicielstwo to nie patologia

Internetowa krytyka programu 500+ jest pełna przekłamań. Największym przekłamaniem jest traktowanie jego beneficjentów jako ludzi i rodzin dysfunkcyjnych. Zgodnie z tym tokiem myślenia patologiczna musiałaby być w Polsce każda rodzina z dziećmi do lat 18. A to przecież zupełny absurd. Są jednak na świecie ludzie, którzy traktują posiadanie dzieci, zwłaszcza ich dużej liczby, jako coś złego. Takie opinie mogą wynikać albo z przekonań ekologicznych (strach przed rzekomym przeludnieniem) lub ze zwykłego hedonizmu (niechęci brania na siebie trudu wychowania potomstwa). Postawę tę można by było uznać za uderzającą w podstawy człowieczeństwa, bo potrzeba przekazania nie tylko genów, lecz także dorobku, doświadczenia, wartości jest przecież wśród ludzi często silniejsza niż chęć przeżycia.

Być może jednak nie wszystkie opinie, w których sprowadza się program 500+ do wspierania „patologii”, są skierowane przeciwko ogółowi rodziców. Możliwe, że część autorów tego typu opinii za patologiczne uważa pobieranie świadczenia na dzieci w sytuacji, kiedy nie wykonuje się pracy zarobkowej. Taka opinia też nie jest wolna od przekłamania, nawet jeśli głoszona jest z dobrą wolą (np. krytyki niepodejmowania pracy). Trzeba w tym momencie spojrzeć na fakt, że wychowanie dzieci jest pracą, i to naprawdę ciężką. Matka, która decyduje się na zostanie w domu z dziećmi ze względu na środki z 500+, często decyduje się na dużo bardziej męczące i odpowiedzialne zajęcie niż wcześniejsza praca zawodowa. Co więcej, niejednokrotnie taka decyzja może mieć pozytywne skutki dla całego społeczeństwa. Dzieci, które spędzają czas z matką, przeważnie są bardziej zadbane w każdym obszarze rozwoju i dzięki temu mniejsza jest szansa, że zejdą na złą drogę, większa natomiast, że będą miały dobre wyniki w nauce.

Gdzie idą „moje” pieniądze?

Oczywiście, krytyka programu 500+ nie zawsze musi wynikać z traktowania chęci wychowywania dzieci jako zachowania patologicznego. Wiele osób, które nie mają dzieci, bo np. jeszcze się na nie nie zdecydowały, może czuć frustrację, że wypracowane przez nich środki trafiają poprzez podatki do innych ludzi. Pamiętajmy jednak, że rodziny pobierające świadczenie w zdecydowanej większości też płacą podatki. Można więc stwierdzić, że program 500+ jest dla nich swego rodzaju zwrotem podatku. Są oczywiście takie rodziny, w których rodzice nie pracują i pobierają 500 zł co miesiąc na swoje dzieci. Na każdą sytuację trzeba jednak spojrzeć indywidualnie. Często nie wiemy, dlaczego taka osoba straciła pracę, jaka to jest dla niej tragedia i czy nie stara się ze wszystkich sił, aby znaleźć dla siebie zajęcie. Ale patrząc na statystyki bezrobocia w Polsce, takich osób nie musi być wcale dużo.

Przy krytyce 500+ często pojawia się przekonanie, że duża część środków ze świadczenia wydawana jest na alkohol. Ta obraźliwa opinia jest wyjątkowo niesprawiedliwa i zmanipulowana, przede wszystkim dlatego, że nie ma statystyk wskazujących na tego typu zachowanie. Z pewnością natomiast można powiedzieć, że wydatki realizowane z programu 500+ wpływają pozytywnie na polską gospodarkę. Dzięki nim zwiększyła się konsumpcja, przyczyniając się też do wzrostu gospodarczego. Wiele osób mogło skorzystać z produktów i usług, które były wcześniej dla nich niedostępne. I w większości za te usługi płacono w Polsce, bo za środki z 500+ można było pojechać do Kołobrzegu, ale nie na Lazurowe Wybrzeże. Krytyk programu, zanim wypowie swoje uwagi, powinien więc się zastanowić, czy wsparcie dla rodzin nie sprowadziło większej liczby uczniów do jego szkoły języka angielskiego czy większej liczby gości do jego hotelu.

Kto ma więcej?

Krytyka programu 500+ łączona też jest często z zagrożeniem inflacją. Jest to jednak spora nieścisłość. Przede wszystkim inflacja w Polsce ma dwa źródła. Oba są jednak zjawiskami pozytywnymi, a tylko jedno z nich, w dodatku pośrednio, jest związane z programem 500+. Pierwszym z tych zjawisk jest niskie bezrobocie. Przedsiębiorcy mają problemy ze znalezieniem rąk do pracy. Muszą więc oferować większe płace, które rekompensują sobie wyższymi cenami produktów i usług. Drugim zjawiskiem wpływającym na wzrost inflacji jest zwiększony popyt na produkty i usługi. Wynika on z tego, że mamy w kieszeniach więcej pieniędzy – zarówno dzięki 500+, jak i wyższym zarobkom. Przy zwiększonym popycie rośnie więc cena. Pamiętajmy jednak, że inflacja wiąże się nie tylko z wyższymi cenami, lecz także ze spadkiem wartości naszych kredytów.

Popularnym ostatnio elementem krytyki programu 500+ jest powiązanie go z problemami przedsiębiorców wywołanymi epidemią koronawirusa. Przekaz tej krytyki jest taki, że pieniądze dostaje „patologia”, a nie będący w trudnej sytuacji przedsiębiorcy. Ale przekaz ten jest wyjątkowo przekłamany. Jeszcze 20 maja Ministerstwo Rozwoju poinformowało, że przedsiębiorcy otrzymali w ramach tarczy antykryzysowej 42 mld zł, czyli równowartość rocznych kosztów programu 500+. A przecież to nie koniec środków przeznaczonych dla przedsiębiorców. Oczywiście, nie każdy przedsiębiorca zdążył dostać wsparcie. Ale wynika to najczęściej z opóźnień biurokratycznych (nie zawsze obecnych), a nie ze złej woli. Nie jest więc tak, że polscy przedsiębiorcy zostali zostawieni całkowicie sami sobie.

Krytyka tak, ale uczciwa

Można być oczywiście krytykiem programu 500+. To oczywiste, że niektórzy mogą być z zasady przeciwni programom socjalnym. Poglądy gospodarcze przecież bywają różne. Charakter programu też nie wszystkim musi się podobać. Niektórzy może woleliby dawać rodzinom ulgi podatkowe zamiast pieniędzy do ręki. Niektórzy może woleliby, aby pieniądze trafiały tylko do rodzin najbardziej potrzebujących. Można się oczywiście w tych szczegółach spierać. Jednak sprowadzanie odbiorców 500 zł na dziecko do roli patologii to nie tylko przekłamanie, lecz także głęboka nieprzyzwoitość. Przekłamania, takie jak twierdzenia o środkach z 500+ wydawanych na alkohol czy braku wsparcia dla przedsiębiorców w kryzysie, też są dalekie od przyzwoitości.

Można apelować oczywiście do autorów memów czy postów szerzących krzywdzące manipulacje, aby działali inaczej. Wielu autorów pewnie na taki apel odpowie. Ale za takimi wieloma materiałami może stać albo niewiedza, albo zwyczajna złośliwość. Trzeba więc też apelować do ludzi, którzy rozumieją znaczenie programu 500+, aby włączyli się w zwalczanie manipulacji na jego temat. Można zacząć od rzeczowej dyskusji w komentarzach, ale można też pójść dalej i tworzyć własne memy i posty na temat korzyści płynących z tego programu. Bo inaczej może zostać on kiedyś zlikwidowany przez decyzje polityczne ludzi zmanipulowanych dzisiaj masą nieuczciwego przekazu internetowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts