Decyzję podjęto na 17 minut przed planowanym startem z Przylądka Canaveral na Florydzie. Procedurę odwołano ze względów bezpieczeństwa, norm nie spełniały warunki pogodowe. Oprócz niesprzyjającej pogody w rozpoczętej procedurze startu nie wykryto żadnych błędów.

"Nie będzie dziś startu - bezpieczeństwo naszej załogi, astronauty Hurleya i astronauty Behnken, jest naszym najwyższym priorytetem" - napisał na Twitterze szef NASA Jim Bridenstine.

Kolejną próbę zaplanowano na sobotę 21.22 czasu polskiego. Terminy rezerwowe to niedziela oraz poniedziałek.

Na okoliczność lotu w kosmos, Telewizja Republika przygotowała studio specjalne. - Z zazdrością na to patrzyłem, z zazdrością też dlatego, że plany pracy w kosmosie także Wojskowych Sił Powietrznych, polskich, były przygotowywane już dwa lata temu - choć oczywiście nie w takim zakresie i nie na taką skalę. Mam nadzieję, że one się rozwijają. Jest to bowiem przestrzeń, w której nawet przy naszych skromnych możliwościach trzeba być obecnym - ocenił były szef MON.

- Ta przestrzeń powinna być w sferze odpowiedzialności właściwego organu państwowego, a takim jest właśnie wojsko, które ma największe możliwości, największą skalę odpowiedzialności i świadomości wszystkich uwarunkowań z tym związanych. Współpraca z prywatnym przemysłem, owszem, powinna być przewidziana, jednak nad wszystkim panować musi ta sfera odpowiedzialna za bezpieczeństwo państwa

 mówił Macierewicz.

Polityk przyznał, że narodowy aspekt lotów w kosmos na pewno istnieje i ma swoje znaczenie. - Myślę natomiast, że większe znaczenie ma jednak podejście do problemów państwowych, problemów rozwoju gospodarczo-politycznego Stanów Zjednoczonych - ocenił marszałek senior.

- To są elity polityczne, które wychodzą z założenia, że im jest trudniej, tym bardziej potrzebna jest determinacja i pokazanie możliwości własnego państwa i narodu. To nie jest socjotechnika, to świadoma polityka państwowa elit narodowych USA, które się nie cofają, idą zawsze do przodu, pokazują determinację państwa, które chroni naród, ale i mobilizuje go do działania na rzecz przyszłości

- wskazał Macierewicz.