Dziś portal tvp.info opublikował nagranie pokazujące zbieranie podpisów na listach poparcia pod kandydaturą Trzaskowskiego, mimo że jeszcze nie została ogłoszona data wyborów prezydenckich.

Rzecznik rządu powiedział na antenie tej samej stacji, że na nagraniu "gołym okiem widać, że podpisy są zbierane", a podobne sygnały "dochodzą z całego kraju". Według Müllera Trzaskowski "przede wszystkim powinien powiedzieć, czy to się faktycznie dzieje i czy o tym wie".

- Myślę, że warto zaapelować, aby zgłaszać takie przypadki nielegalnego działania

-dodał rzecznik rządu. Pytany, czy jest to oddolna akcja Müller wyraził przekonanie, że odbywa się ona za "cichym przyzwoleniem" przedstawicieli władz KO. - Jestem przekonany, że w ciągu kilku najbliższych dni wyjdzie co najmniej kilkanaście, kilkadziesiąt podobnych przypadków w kraju - dodał.

W środę po południu portal tvp.info napisał, że w Warszawie są zbierane podpisy na listach poparcia dla kandydatury Trzaskowskiego. Zamieścił też nagranie video. Portal podał, że informację o zbiórce udało się potwierdzić na miejscu, w biurze rachunkowym prowadzonym przez warszawską radną Koalicji Obywatelskiej.

Przewodniczący PO w Warszawie Marcin Kierwiński oświadczył, że partia nie prowadzi żadnej oficjalnej zbiórki podpisów, ponieważ kandydat nie został zarejestrowany; publikację tvp.info uznał za prowokację. - Ludzie dzwonią do nas, dopytują się, kiedy można będzie złożyć podpisy na kandydata, i wszystkich informujemy, że będziemy zbierać podpisy dopiero po ogłoszeniu wyborów przez komitet wyborczy - dodał.

Przewodniczący klubu KO w Radzie Warszawy Jarosław Szostakowski oświadczył, że członkowie KO dostali wzór karty do zbierania podpisów z informacją, że będzie można je zbierać dopiero po ogłoszeniu wyborów. - Jeśli kogoś poniósł entuzjazm, to jest to jego indywidualne działanie - dodał.

- Koalicja Obywatelska zapomniała, że w tej chwili ciągle kandydatem, którego popierają i rekomendują, jest Małgorzata Kidawa-Błońska i nie ma innego kandydata. A to, że zbierają podpisy już pod innym kandydatem, jest mówiąc wprost nielegalne

- skomentował pełnomocnik wyborczy Andrzeja Dudy poseł Krzysztof Sobolewski.