Rada Krajowa Zielonych poparła kandydaturę Rafała Trzaskowskiego na urząd prezydenta RP. W zamian obecny włodarz Warszawy miał się zgodzić na 21 postulatów przedstawionych przez polityków koalicjanta. Jednym z nich jest odejście od węgla do 2040 roku, a w ogrzewaniu domów do 2030 roku. To natomiast, według wielu ekspertów, oznaczałoby dramatyczne osłabienie lub nawet zapaść polskiej gospodarki, której wiele sektorów uzależnionych jest właśnie od węgla.

O komentarz do tych postulatów poprosiliśmy przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, m.in. byłego szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Tomasza Siemoniaka.

- Partia Zielonych aktywnie wspiera Rafała Trzaskowskiego, jest to fakt bardzo pozytywny, ale nie zaskakujący. Fakt małych różnic w podejściu do niektórych spraw wynika z tego, że nasz kandydat ma szersze poparcie niż sama Platforma Obywatelska. Podobnie jak w Zjednoczonej Prawicy Porozumienie ma inne zdanie niż PiS, a też głosuje na Andrzeja Dudę

– powiedział nam poseł Siemoniak.

Polityka spytaliśmy również, czy nie występuje tu konflikt interesów, skoro partia Zielonych domaga się natychmiastowego odchodzenia od węgla i zamykania kopalń, a PO nie ma tego w swoim programie.

- Wiadomo, że kandydat na prezydenta musi budować sobie szersze poparcie niż swoje rodzime zaplecze polityczne. Dlatego Zieloni są inną partią, bo mają inne spojrzenie na niektóre sprawy, natomiast nie przeszkadza to we wspólnym wspieraniu Rafała Trzaskowskiego. Nie ma niczego szczególnego w takim działaniu

– wyjaśnił były szef MON.

O komentarz poprosiliśmy również posła Platformy Obywatelskiej  Sławomira Nitrasa.

- Mamy program Koalicji Obywatelskiej, który Zieloni akceptują. Tam nie ma zapisu, aby zlikwidować kopalnie w ciągu kilku, kilkunastu lat. Wydaje mi się, że jest to próba manipulacji z pana strony

– powiedział nam Sławomir Nitras.

Przedstawiliśmy posłowi PO postulaty Zielonych, w których jasno domagają się szybkiego „odejścia od węgla” i zaprzestania finansowania projektów, które go wykorzystują.

- Albo pan słucha co mówię, albo pan jest zainteresowany jedynie własną opinią. Zgodzimy się obaj, że Zieloni są częścią Koalicji Obywatelskiej. Koalicja Obywatelska nie ma takich postulatów w swoim programie. Więc proszę się odnosić do programu, który został zaakceptowany przez wszystkich naszych koalicjantów

– odpowiedział poseł Nitras.

O komentarz do wyżej opisanej sytuacji poprosiliśmy politologa prof. Kazimierza Kika.

- To bardzo istotna informacja, bo jeśli ją rozpowszechnić, to Rafał Trzaskowski właśnie stracił wyborców ze Śląska. Kandydat PO na prezydenta chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, co obiecał. Natomiast rządzący chyba nie dostrzegają potencjału politycznego, jaki może im przynieść ta deklaracja złożona przez oponenta

– tłumaczy nam prof. Kik.

Ponadto, politolog zauważył, że takie zachowanie może wynikać z małego doświadczenia politycznego.

- Pan Trzaskowski obieca wszystko, byleby zjednać sobie jakieś małe ugrupowania polityczne. To można wykorzystać propagandowo, żeby obudzić Śląsk i pokazać, jakie zagrożenia płyną z wyboru poszczególnych kandydatów. Co więcej, przecież mamy umowy z UE jak przechodzić do zielonej energii. Ich zmiany mogą się wiązać z utratą funduszy na transformację energetyczną. Polska ma swoją ścieżkę dojścia do zielonej energii i w naszym interesie jest to, aby była ona dłuższa niż u niektórych państw Europy Zachodniej

– wyjaśnia prof. Kik.