- W tym szczególnym czasie wszyscy musimy dostosowywać się do nowych przepisów wynikających z konieczności dbania o zdrowie i życie swoje oraz innych. Niestety niektórzy uczestnicy ruchu drogowego wciąż zapominają, że oprócz przestrzegania konkretnych uregulowań prawnych związanych z walką z COVID-19, nadal mają obowiązek przestrzegania zasad, których łamanie często doprowadza do tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych

 - podkreślił rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Poinformował również, że policjanci ze stołecznej drogówki podsumowali swoje działania w tym roku. "Niestety statystyki nie są optymistyczne" - ocenił nadkomisarz.

Według danych od początku roku funkcjonariusze z grupy Speed skontrolowali prawie 10 tysięcy pojazdów.

- Mandatami za przekroczenie dopuszczalnej prędkości „50+” ukarali prawie 1500 kierowców, a ogółem za niestosowanie się do ograniczeń prędkości nałożyli ponad 6,5 tysięcy mandatów

 - przekazał policjant.

Wskazał również, że w tym samym czasie policjanci zatrzymali prawie 300 dowodów rejestracyjnych.

- Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji przypominają, że pomimo istniejącego zagrożenia epidemią koronawirusa nadal dbają o bezpieczeństwo na drogach, kontrolują prędkość i stosują środki prawne za łamanie przepisów ruchu drogowego

- podał.

Zaznaczył też, że kierowcy, którzy zostali ukarani mandatem karnym mogą uiścić karę bezpośrednio funkcjonariuszom, którzy dysponują terminalami płatniczymi. "Wszystko odbywa się oczywiście przy zachowaniu odpowiednich środków sanitarnych" - dodał.

Grupa Speed została powołana na przełomie października i listopada 2018 roku. W skład grupy wchodzą najlepsi policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, wspierani przez policjantów służb kryminalnych, cyberprzestępczości oraz przewodnicy z psami wyszkolonymi pod kątem wyszukiwania narkotyków i funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej.