W sytuacji kryzysu aktywa państwowe w znacznie szerszym stopniu niż prywatne mogą posłużyć do walki z pandemią - ocenia prezes Instytutu Jagiellońskiego Marcin Roszkowski. Państwowe czempiony mają przestrzeń do realizowania społecznej odpowiedzialności - dodaje.

Jak powiedział Roszkowski, w czasie pandemii w sposób nieco przerysowany widać, jak różni się gospodarka amerykańska od europejskiej. Zaznaczył, że wszędzie w sytuacjach kryzysowych przedsiębiorcy dokładają się do ogólnego wysiłku, co nie jest proste, bo trudno sobie wyobrazić jakieś podręcznikowe wskazania do działań na wypadek epidemii, kryzysów zdrowotnych, gospodarczych itp.

Jednak - jego zdaniem - w USA czysto wolnorynkowy egoizm, nie do końca działa w takiej sytuacji. Z jednej strony nie wszyscy dochowują dyscypliny, z drugiej, firmy wspomagają lokalne społeczności dość wolontariacko i wybiórczo - wskazał prezes Instytutu.

Tymczasem i w Europie i w Polsce sytuacja jest nieco inna.

- Mamy kilka lokalnych czempionów, głównie w sektorze energetycznym, paliwowym i wydobywczym, które mają przestrzeń do realizowania społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) w sytuacji rzeczywistej potrzeby

ocenił Roszkowski.

Podkreślił, że polskim spółkom, na które Skarb Państwa ma rzeczywisty wpływ, wydany zalecenia i kierunkowe decyzje, by w sposób elastyczny pomagać w walce z epidemią.

Jak podkreślił, posiadanie przez państwo własnych aktywów, np. w sektorze finansowym czy energetycznym ma swoje zalety.

- Przekłada się to czy to na wsparcie płynnościowe dla przedsiębiorców, czy szybsze decyzje o odraczaniu zobowiązań kredytowych - wskazał Roszkowski. Spółce Skarbu Państwa o odpowiednim reżimie prawnym w sytuacji kryzysowej łatwiej jest wysłać samolot za granicę i coś sprowadzić, niż np. jakiejś agencji - dodał.

- Spółki energetyczne jak PGE, bezpośrednio wspierają szpitale jednoimienne, z kolei takie podmioty jak KGHM dokonywały zakupów interwencyjnych materiałów ochronnych. Wykorzystały to, że spółki mają dużo prostszą drogę do realizacji takich zleceń, ale też mają innego rodzaju kontakty, przedstawicielstwa w różnych częściach świata i mogą bardziej elastycznie zdobywać towary

podkreślił Roszkowski.

W ocenie prezesa Instytutu Jagiellońskiego, Ministerstwo Aktywów Państwowych „trochę przeciera szlaki”, ale porównaniu do państw azjatyckich czy USA, gdzie gospodarka jest ustawiona inaczej, radzi sobie dość dobrze i elastycznie.

Zdaniem Roszkowskiego, najbardziej praktycznym przejawem działania takiego modelu jest spłaszczenie przebiegu epidemii, także dzięki wsparciu Spółek Skarbu Państwa, kontrolowanych przez rząd i nadzorowanych przez MAP.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl