Michał Szczerba (Koalicja Obywatelska) wystąpił na początku obrad z wnioskiem formalnym, aby w Sejmie odbyła się debata o standardach życia publicznego, o uczciwości, o przejrzystości, o jawności, również majątku polityków. Prowadząca obrady marszałek Sejmu Elżbieta Witek oceniła, że nie był to wniosek formalny wraz z uzasadnieniem. W odpowiedzi Szczerba zawnioskował więc o przerwę.

O głos ad vocem do posła Koalicji Obywatelskiej poprosił wicepremier Gliński. "Padły tutaj oskarżenia nikczemne, niczym nieuzasadnione" - podkreślił.

- Pan poseł myli się, być może jest to także coś więcej niż tylko pomyłka, ponieważ pan minister Łukasz Szumowski nigdy nie nadzorował agencji, o których pan mówi. Gdyby pan miał jakąkolwiek orientację w tej kwestii, to wiedziałby także, że te agencję, także za waszych rządów działają według pewnych procedur, które są transparentne, dla wszystkich dostępne i uczciwe

 - zaznaczył wicepremier. Według niego "to są skandaliczne oskarżenia".

Wystąpienie Glińskiego było przerywane przez posłów opozycji okrzykami z sali: "Pokażcie oświadczenia majątkowe". Witek poprosiła posłów o spokój.

Kontynuując minister kultury ocenił, że zarzuty, które wygłosił Szczerba, były "niegodne i nikczemne".

- Jeszcze raz powtarzam: pan minister Szumowski nie nadzorował nigdy agend, o których pan mówił, a procedury w tych agendach, gdyby pan się orientował, to wiedziałby pan, że są transparentne i uczciwe i dostępne dla każdego, i są kontrolowane w sposób cywilizowany, natomiast państwa zachowanie tu, w tej izbie, cywilizowane nie jest

 - oświadczył.

- Tak wygląda parlament z państwa udziałem. Na szczęście Polacy to widzą, widzą i oceniają w poszczególnych wyborach - ostatnich i następnych, które nadchodzą i odbędą się w czerwcu tego roku, także Polacy ocenią. Zależy wam tylko na awanturach, na paszkwilach, na insynuacjach, na kłamstwach i to wszyscy widzą

- zwrócił się Gliński do posłów opozycji.

Kiedy po raz kolejny posłowie opozycji nie dali dojść do słowa Glińskiemu, ten przerwał. Marszałek powiedziała, że nie będzie upominała posłów w nieskończoność i skorzysta z regulaminu Sejmu. "To co państwo robicie jest po prostu karygodne" - oceniła Witek.

- Wymachujecie konstytucją, wymachujecie regulaminem, tylko wtedy, kiedy jest wam to wygodne. W tej izbie ten regulamin obowiązuje każdego

- dodała.