Nie może być tak, że COVID-19 ma być pretekstem do zerwania polityki konwergencji w UE - mówi w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" wicepremier Jadwiga Emilewicz. Jak dodaje, nasza część Europy, choć rozwija się bardzo szybko, to nadal goni peleton "starej" Unii.

Wicepremier, minister rozwoju została zapytana w rozmowie z "DGP" o Fundusz Odbudowy UE, którego projekt ma przedstawić w środę Komisja Europejska.

Wykluczyła sytuację, w której Polska mogłaby znaleźć się wśród płatników netto Funduszu.

- To bardzo trudna sytuacja. Czekamy na oficjalne stanowisko Komisji Europejskiej. Szykujemy się do dyskusji w tej sprawie

podkreśliła.

Jak dodała, musimy sobie odpowiedzieć, po co jest ten fundusz.

- Z perspektywy Polski podkreślamy, że żadnego europejskiego programu gospodarczego nie można separować od bieżącej sytuacji. Ale stopień dotknięcia kraju przez COVID-19 nie może być jedynym kryterium rozdziału środków. Różne państwa w różnym stanie wchodziły w epidemię - przypomniała Emilewicz.

Zwróciła uwagę, że jeśli chodzi o poziom dochodów w relacji do PKB, Polska nie jest liderem stawki.

- Wykluczanie nas z tej formy pomocy jest dla nas niezrozumiałe. Ponadto równolegle dyskutujemy na temat wieloletnich ram finansowych. Na pewno nie może być tak, że COVID-19 ma być pretekstem do zerwania polityki konwergencji 

zaznaczyła minister rozwoju.

- Nasza część Europy, choć rozwija się bardzo szybko, to nadal goni peleton "starej" Unii. Byłoby bardzo źle, gdyby ci goniący zostali teraz administracyjnie cofnięci - dodała.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl