Znawca problematyki hiszpańskich grup przestępczych Enrique Figueredo z dziennika „La Vanguardia” poinformował dziś, że liczba popełnianych przestępstw tradycyjnych, takich jak napady czy wymuszenia, z uwagi na nakaz pozostawania w domach zmalała w kraju. Odnotował jednak pojawienie się nowych form łamania prawa.

- Pomiędzy połową marca a początkiem maja drastycznie spadła liczba napadów wewnątrz budynków, w środkach transportu miejskiego oraz kradzieży w sklepach

- stwierdził w komentarzu dziennika wydawanego w Barcelonie.

W ocenie publicysty po zakończeniu epidemii w Hiszpanii można się spodziewać wysokiej liczby przestępstw polegających m.in. na praniu pieniędzy, wyłudzaniu pomocy od państwa, a także wzroście zjawiska siania nienawiści w internecie przeciwko mniejszościom.

Figueredo wskazał też na szybko rosnącą liczbę oszustw dokonywanych za pośrednictwem internetu oraz sieci komórkowej.

Według danych hiszpańskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Internautów (OSI) wraz z nasileniem od marca przypadków infekcji koronawirusem znacząco wzrosły przestępstwa w sieci internetowej. Podległa MSW Hiszpanii instytucja wskazała, że w okresie epidemii powszechnymi środkami wyłudzania informacji bankowych były media społecznościowe oraz komunikatory.

Eksperci OSI wskazali, że jednym z bardzo powszechnych oszustw w okresie epidemii jest wysyłanie do użytkowników telefonów komórkowych prośby o wysyłanie pod fałszywy numer wiadomości tekstowej z podziękowaniem dla hiszpańskiej służby zdrowia.

W ostatnich tygodniach w Hiszpanii przybyło też przypadków osób otrzymujących maile i smsy od oszustów podszywających się za placówki służby zdrowia, proszących o podanie danych osobistych pacjentów. Przybywa też osób podających się za instytucje państwowe, takie jak urząd gminy czy zakład ubezpieczeń społecznych w celu oszukania innych mieszkańców Hiszpanii.