- Musimy za wszelką cenę uniknąć powstania nowego ogniska zapalnego w Strasburgu i chronić ludzi

- powiedziała podczas wideokonferencji prasowej prefekt departamentu Dolny Ren, Josiane Chevalier. Podkreśliła również, że mecz był „wydarzeniem niezrozumiałym, nieodpowiedzialnym i bardzo poważnym w skutkach”.

Od czwartku uczestnicy spotkania piłkarskiego, których liczbę szacuje się od 400 do 500, a także członkowie ich rodzin będą mogli poddać się testom na obecność koronawirusa w centrum instalowanym w budynku Parlamentu Europejskiego.

We Francji z powodu pandemii obowiązuje zakaz gromadzenia się powyżej dziesięciu osób. Z wielu boisk na wszelki wypadek usunięto bramki, aby nie można było grać. Demontowano także inny sprzęt w parkach i kompleksach sportowych.

Policja została zaalarmowana przez mieszkańców już w trakcie meczu. Na miejscu nie podjęła czynności, ale zabezpieczono materiał z miejskiego monitoringu, co ma pomóc w ustaleniu uczestników. Organizatorom grozi kara sześciu miesięcy pozbawienia wolności.

We Francji stwierdzono ponad 182 tys. przypadków zakażenia koronawirusem i ponad 28 tys. zgonów. Jednym z najbardziej dotkniętych departamentów jest Dolny Ren, gdzie na Covid-19 zmarło co najmniej 620 osób.