Pielgrzymka wyruszyła z Łowicza na Jasną Górę w poniedziałek. Uczestniczyło w niej ok. 150 osób, które pierwszego dnia wędrówki zostały zatrzymane przez policję w okolicach Słupi (powiat skierniewicki) po przebyciu ok. 30 kilometrów. Według funkcjonariuszy doszło do naruszenia przepisów dotyczących epidemii, a bezpośrednim powodem zatrzymania pielgrzymki było nielegalne zgromadzenie.

Jesteśmy zobligowani do reakcji w przypadku łamania obostrzeń wynikających z rozporządzenia Rady Ministrów, a konkretnie wprowadzonego do odwołania zakazu wszelkich zgromadzeń, w tym także tych wynikających z działalności kościołów. Dlatego interweniowaliśmy na terenie powiatu skierniewickiego, gdzie została zlokalizowana liczna grupa pielgrzymów. Wylegitymowano i pouczono ponad 70 osób. Ksiądz, który był inicjatorem wydarzenia został ukarany mandatem karnym, który przyjął

– powiedziała rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi mł. insp. Joanna Kącka.

Część pątników wróciła autami i autokarami do domu, a pozostali kontynuowali pielgrzymowanie na Jasną Górę we wtorek. Jedna grupa ponownie została zatrzymana, m.in. okolicach Budziszewic w pow. tomaszowskim w woj. łódzkim.

Jak poinformowało Radio Łódź, w tym miejscu pielgrzymka została rozwiązana.

Tak, to prawda. Wracamy do domu dlatego, że jest zakaz pielgrzymowania i koniec

– przyznał na antenie przewodnik ksiądz Wiesław Frelek.

Według relacji naocznego świadka grupa pątników maszerowała zgodnie z wymaganym reżimem sanitarnym, czyli w małych grupach, gęsiego, w maseczkach i w co najmniej dwumetrowych odstępach. "Zgromadzili się dopiero pod kościołem w Budziszewicach" – powiedział.

Mł. insp. Kącka wyjaśniła, że w związku z kontynuowaniem pielgrzymki przez część osób, policjanci we wtorek monitorowali sytuację na terenie woj. łódzkiego. Zlokalizowano kilkudziesięcioosobowe grupy na terenie trzech powiatów: łódzkiego wschodniego, tomaszowskiego oraz brzezińskiego. Pątników ponownie wylegitymowano i poinformowano ich, że gromadzenie się jest obecnie niezgodne z prawem.

Jeśli wśród tych osób, pojawiły się te same, które zostały wylegitymowane wczoraj, będzie rozważany inny środek niż pouczenie. Na bieżąco o tej sytuacji jest również informowany Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny

– dodała rzeczniczka.

Pielgrzymi z Łowicza do Częstochowy mieli dotrzeć w sobotę, w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Łowicka Piesza Pielgrzymka jest jedną z najstarszych w Polsce. Pątnicy wędrują na Jasną Górę nieprzerwanie od 1656 roku