W ubiegły czwartek trzy połączone komisje senackie - praw człowieka, praworządności i petycji, samorządu terytorialnego i administracji państwowej oraz ustawodawcza pracowały przed ponad sześć godzin nad ustawą o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., z możliwością głosowania korespondencyjnego.

Ustawa przewiduje, że głosowanie odbędzie się metodą "mieszaną" - w lokalach wyborczych oraz dla chętnych - korespondencyjnie. Choć ustawa zakłada możliwość ponownej rejestracji kandydatów, którzy mieli wziąć udział w wyborach prezydenckich 10 maja (bez konieczności ponownego zbierania podpisów poparcia), to daje też prawo startu nowym kandydatom.

Prace komisji przerwano po zgłoszeniu poprawek przez opozycję. Obrady zostały wznowione dzisiaj po godz. 12:00.

Szef komisji ustawodawczej Krzysztof Kwiatkowski zapowiedział, że senatorowie zajmą się poprawkami, które zostały zgłoszone do ustawy w poprzednim tygodniu.

Senatorowie zamierzają przyjąć tylko kilka poprawek do ustawy. Będą one dotyczyły ograniczenia uprawnień marszałek Sejmu do ustalania kalendarza wyborczego oraz ograniczenia uprawnień ministra zdrowia do zarządzenia wyłącznie głosowania korespondencyjnego na terenie co najmniej jednej gminy lub jej części.

Senat zajmie się ustawą – jak zapowiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki – na posiedzeniu w przyszłym tygodniu, które ma odbywać się od poniedziałku do środy.

Szef PKW Sylwester Marciniak, wchodząc na posiedzenie komisji mówił, że miał nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu ustawa ws. wyborów zostanie przyjęta i zostanie ustalony termin wyborów prezydenckich. Podkreślił, że jest "niemile zaskoczony", że nie odbędzie się to w tym tygodniu.

"Zadałem tydzień temu pytania: czy przeprowadzamy wybory, jeżeli tak, to w jakim terminie i na jakich zasadach. Ciągle te pytania są aktualne"

- podkreślił.