34-latek z woj. zachodniopomorskiego usłyszał łącznie 35 zarzutów związanych z oszustwami oraz wydawaniem poleceń. Bartosz P. kierował zorganizowaną grupą przestępczą. Jej członkowie z takich oszustw uczynili sobie stałe źródło dochodu. Liderowi grupy grozi do 10 lat więzienia, a pozostałej szóstce podejrzanych do ośmiu

 – powiedział Maludy.

Według śledczych, proceder trwał co najmniej od stycznia 2019 do maja br. Oszuści wykorzystywali aplikację BLIK i wyłudzali za jej pomocą pieniądze. Choć jest ona dobrze zabezpieczona byli w stanie uzyskiwać od pokrzywdzonych potrzebne do tego kody. Te zdobywali przejmując konta na facebooku i podszywając się pod znajomych pokrzywdzonych.

Pokrzywdzeni żyli w przekonaniu, że korespondują ze znajomymi. Przestępcy prosili zatem przez komunikator o pożyczkę i przesłanie kodu BLIK. Po jego otrzymaniu wypłacali gotówkę z bankomatów. Z reguły łupem oszustów padały kwoty od tysiąca do trzech tys. zł. Ślady zostawili w Gdańsku, Warszawie, Gryfinie, Poznaniu, Wrocławiu czy Gorzowie Wlkp. oraz innych miastach w kraju

– wyjaśnił Maludy.

Sześciu podejrzanych zostało zatrzymanych między październikiem 2019 a styczniem 2020 r. przez policjantów śledczych i zwalczających przestępczość gospodarczą z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. Kilka dni temu (21 maja br.) dotarli oni do lidera grupy. 34-letni Bartosz P. został zatrzymany w Szczecinie.

Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli sprzęt służący do tego rodzaju przestępczości, m.in.: komputery stacjonarne, laptopy, oprogramowanie, telefony komórkowe, modemy, karty SIM i karty bankomatowe itp.

Maludy dodał, że sprawa ma charakter rozwojowy i jest nadzorowana przez Prokuraturę Okręgową w Gorzowie Wlkp. Policjanci cały czas docierają do kolejnych oszukanych.