Jak poinformował w poniedziałek zespół prasowy podlaskiej policji, bimbrownia była zlokalizowana na prywatnej posesji. Funkcjonariusze szacują, że gdyby wytworzony tam nielegalnie alkohol trafił na rynek, Skarb Państwa straciłby na podatkach ponad 35 tys. zł.

66-latek usłyszał zarzuty; za wytwarzanie alkoholu etylowego bez wymaganego wpisu do rejestrów grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

W województwie podlaskim od lat nie tylko policja, ale też i administracja celno-skarbowa, wykrywają i likwidują nielegalne fabryczki alkoholu, ale wciąż powstają kolejne. Niektóre ze zlikwidowanych w ostatnich latach miały możliwości produkcyjne sięgające nawet kilku tys. litrów alkoholu, wiele lokalizowanych w Puszczy Knyszyńskiej.

O popularności bimbrownictwa w regionie świadczy ekspozycja, którą obejrzeć można w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej - instytucji kultury województwa podlaskiego. Wystawa powstała w oparciu o oryginalne elementy fabryczek alkoholu zlikwidowanych przez policję. Oddanie ich na własność muzealnikom było możliwe po prawomocnym zakończeniu postępowań sądowych przeciwko bimbrownikom. Były bowiem dowodami w sprawach przed sądem.

W ostatnim czasie podlaska Krajowa Administracja Skarbowa i policja alkoholu zabezpieczonego w czasie akcji przeciwko bimbrownikom starają się nie utylizować, ale przekazywać na potrzeby działań dezynfekcyjnych związanych z walką z pandemią koronawirusa.