Najwięcej osób korzystało podczas ostatniego weekendu z plaż usytuowanych w sąsiedztwie Porto oraz Lizbony. Na kilku plażach w okolicach stolicy lokalne służby odnotowały brak “zachowania dystansu społecznego”, a nawet incydenty z udziałem większych grup osób wypoczywających.

W rozmowach z portugalskimi mediami osoby udające się na plażę twierdziły, że wyjście nad wodę ma związek z wysokimi temperaturami powietrza, przekraczającymi 30 stopni C. Twierdziły też, że nic nie wiedzą na temat obostrzeń dotyczących korzystania z plaż w ich regionie.

W połowie maja premier Portugalii Antonio Costa ogłosił, że dopiero od 6 czerwca władze otworzą wszystkie plaże w kraju. Do tego czasu rząd ma ogłosić szczegółowe zasady bezpiecznego korzystania z kąpielisk.

Pierwsza otwarta na terytorium Portugalii plaża została udostępniona przez autonomiczny rząd Madery 15 maja. Znajduje się ona na wyspie Porto Salvo i jest najdłuższą plażą Portugalii.

Głównym argumentem władz Madery w sprawie udostępnienia plaż na tym atlantyckim archipelagu była najniższa wśród portugalskich regionów liczba zakażonych koronawirusem – zaledwie 90 osób. Od 18 dni w regionie tym nie zanotowano żadnego przypadku infekcji. Dodatkowo na Covid-19 nie zmarł tam żaden z zakażonych pacjentów.

Do niedzielnego wieczora w Portugalii na Covid-19 zmarło 1316 osób, a 30 623 zostało zakażonych. Wprawdzie największa liczba zakażonych notowana jest w północnej części kraju, ale w ostatnich dniach wzrosła liczba infekcji na terenie aglomeracji lizbońskiej.