"To ekscytujący dzień dla rodziców, nauczycieli i dzieci; według wszystkich doniesień z tego poranka, wszystko idzie bardzo dobrze"

- cytuje australijską minister edukacji Sarę Mitchell agencja AP.

W Australii rząd federalny opracował ogólny plan odchodzenia od wprowadzonych w związku z epidemią restrykcji, ale decyzje o ich znoszeniu podejmowane są przez władze stanowe, które często mają na ten temat inną opinię - ocenia Reuters.

Na stacjonarne zajęcia w poniedziałek wrócili uczniowie szkół podstawowych oraz średnich, a także dzieci w wieku przedszkolnym m.in. w stolicy Nowej Południowej Walii, Sydney. Placówki edukacyjne działają już normalnie w mniej zaludnionej zachodniej części kraju. Pozostałe stany i terytoria planują stopniowo otwierać szkoły do początku czerwca.

Jak podaje ministerstwo zdrowia, do tej pory w Australii potwierdzono 7109 zakażeń koronawirusem; na Covid-19 zmarły 102 osoby, a 6506 pacjentów wyzdrowiało; w całym kraju przeprowadzono ok. 1,2 mln testów, a na oddziałach intensywnej terapii leczonych jest obecnie pięciu chorych.

Agencja Reutera zaznacza, że od prawie miesiąca wykrywa się w Australii zazwyczaj mniej niż 20 nowych infekcji dziennie i jest to liczba o wiele mniejsza niż w pozostałych rozwiniętych krajach.

Chociaż rząd przewiduje, że większość obostrzeń zostanie zniesionych do lipca, władze apelują, aby w domach pozostawały osoby, które mogą stamtąd wykonywać swoją pracę. Ma to na celu nie tylko zachowanie zasad bezpieczeństwa sanitarnego, ale i odciążenie transportu publicznego.

Na razie granice Australii pozostają zamknięte, ograniczone są też możliwości poruszania się między poszczególnymi stanami. W tej sytuacji premier Scott Morrison zachęca do spędzania wakacji w kraju i wspierania lokalnego sektora turystycznego, który również cierpi z powodu kryzysu wywołanego przez pandemię

- relacjonuje Reuters.