Dziś od godziny 14 komisja wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego będzie debatować o praworządności w Polsce.

Jaki krytycznie odniósł się do licznych zapisów projektu wstępnego sprawozdania LIBE, w tym tych krytykujących rząd za procedowanie w Sejmie obywatelskich projektów ustaw antyaborcyjnych, sposób wyboru sędziów czy funkcjonowanie Izby kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych Sądu Najwyższego. Europoseł PiS ocenił, że podobne zapisy dotyczące m.in. wyboru sędziów do KRS funkcjonują w innych krajach, które nie są przez PE za to krytykowane.

Najistotniejsze jest to, że nikt z nas nie ma żadnych złudzeń, że to są argumenty dyktowane przez polską opozycję, które osłabiają polską państwowość, polskie państwo, chcą doprowadzić do tego, aby polskim obywatelom zostały odebrane pieniądze za to, że Polska jest państwem suwerennym i sama może decydować o tym, jakie prawo w Polsce uchwala

- mówił Jaki.

To jest próba odebrania podstawowych elementów polskiej suwerenności, to próba odebrania Polsce możliwości stanowienia prawa przy wielkiej uciesze opozycji

- dodał.

Zdaniem Jakiego projekt raportu jest "zmanipulowany i niesprawiedliwy".

Uważam, że wszyscy solidarnie powinniśmy przeciwko takiemu postępowaniu, takiemu obrażaniu polskiego państwa, takiemu traktowaniu Polski jako jakiegoś państwa kolonialnego, zaprotestować

- mówił europoseł PiS.

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta ocenił, ze projekt raportu to "manipulacja". "Widzimy bardzo dużą wrogość wobec Polski. Każda zmiana czy każda sytuacja polityczna jest interpretowana poprzez podszepty polskiej opozycji jako rzekome naruszenia zasad praworządności" - powiedział Kaleta.

Wiceszef MS podobnie jak Jaki oceniał, że to środowiska polskiej opozycji "kreują obraz o Polsce za granicą", by - jak określił - "straszyć polskie społeczeństwo".

Wiceminister klimatu Jacek Ozdoba oceniał natomiast, że projekt sprawozdania LIBE to świadectwo "podwójnych standardów" w UE. Krytykował także opozycję za przedstawianie fałszywego obrazu Polski w PE.

Na tym wszystkim traci wizerunek Polski i nasz kraj. To jest najważniejsze, a przynajmniej powinno przyświecać wszystkim politykom, niezależnie czy są w Parlamencie Europejskim, czy polskim, żeby pracować na rzecz kraju, ale w sposób merytoryczny

- mówił Ozdoba.

W 20-stronicowym dokumencie, ocenia się, że sytuacja w Polsce pogorszyła się od czasu rozpoczęcia procedury z art. 7 traktatu o UE, dlatego Komisja Europejska i Rada UE powinny podjąć stanowcze działania. Projekt sprawozdania opisuje wiele różnych obszarów sytuacji w Polsce związanych nie tylko z sądownictwem, ale też z funkcjonowaniem Trybunału Konstytucyjnego, prawem wyborczym i organizacją wyborów, wolnością zgromadzeń, prawem do aborcji, dyskryminacją osób LGBTI (!) czy statusem prokuratora generalnego.

Europosłowie mają też rozmawiać na temat sytuacji w wymiarze sprawiedliwości w Polsce z prezesem Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów Jose Igreją Matosem oraz Joanną Hetnarowicz-Sikorą z zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.