Bartosz Izdebski z biura prasowego małopolskiej policji ujawnił, że sprawę w sobotę rano zgłosili pracownicy biura partii mieszczącego się przy ul. Retoryka 7 w Krakowie, którzy poinformowali, że ktoś namalował sprejem niecenzuralne napisy na drzwiach biura partii. Monitoring z miejsca zdarzenia został już zabezpieczony przez funkcjonariuszy policji.

– Będą prowadzone czynności, zobaczymy jeszcze, pod jakim kątem, bo to świeża sprawa

– zapowiedział.

„Brutalny atak na biuro PiS w Krakowie! Czyżby ktoś nie wytrzymał wyborczej rywalizacji? Dlaczego tylko nasze biura zawsze są niszczone? Takie akty wandalizmu zasługują na najwyższe potępienie!” – napisał na Twitterze poseł Prawa i Sprawiedliwości Filip Kaczyński.

– Rafał Trzaskowski w niedawnym wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” oskarżał PiS o wywoływanie i budzenie w Polakach najgorszych emocji, a tymczasem jeżeli słyszymy o aktach agresji, to dziwnym trafem dotyczą one biur parlamentarnych Prawa i Sprawiedliwości. To nie jest zresztą pierwsza tego typu sprawa, jeżeli chodzi o nasze biuro okręgowe w Krakowie. Już mieliśmy takie zdarzenia, ale nie na taką skalę. Nikt nigdy wcześniej nie wtargnął na klatkę schodową. Do tej pory na chodniku przed wejściem wypisywano wulgaryzmy, teraz rzeczywiście już poważniej to wygląda, bo ktoś naruszył mir domowy, wchodząc w nocy do budynku – powiedział w rozmowie z „Codzienną” wicemarszałek Senatu Marek Pęk.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"