Kłody bartne i barć powstaną w ramach realizowanego przez miasto programu "Ochrona owadów zapylających na obszarze Białegostoku". Od ubiegłego roku działa miejska pasieka, w której znajduje się pięć uli.

Jak informuje miasto na swojej stronie internetowej, w ramach nowego projektu do końca sierpnia na terenie Lasu Zwierzynieckiego w pobliżu Alei Myrchów na topoli i grabie zamontowane zostaną kłody bartne, a w pniu sosny zostanie wydłubana barć. Miejsca te mają zasiedlić roje dzikich pszczół. Miasto podaje, że przedsięwzięcie będzie kosztowało ok. 5 tys. zł, a zajmie się nim pszczelarz Mikołaj Mak, który jest także opiekunem miejskiej pasieki.

Barcie wydrążane są w żywym drzewie. Kłody bartne to wydrążone kawałki drewna, przeważnie o długości 1,5-2 m, przygotowywane specjalnie dla dzikich pszczół i wieszane na drzewach.

Tradycje bartne związane z dzikimi pszczołami zaniknęły w Polsce w XVIII wieku i na początku XIX wieku, nie tylko z powodu rozwoju rolnictwa, przemysłu czy bardziej efektywnych metod hodowli pszczół, ale również przez zakazy administracyjne. Dzikie pszczoły ginęły też na skutek warrozy - pasożytniczej choroby, która panowała wśród tych owadów w Europie.

Od kilku lat m.in. dzięki leśnikom, bartnictwo odradza się w polskich lasach. W północno-wschodniej Polsce największy taki projekt realizowany był z inicjatywy nadleśnictwa Augustów (Puszcza Augustowska), wspólnie z trzema innymi nadleśnictwami: Browsk (Puszcza Białowieska), Maskulińskie (Puszcza Piska) i Supraśl (Puszcza Knyszyńska), warszawską SGGW i Uniwersytetem w Białymstoku.

Blisko dwuletnie działania obejmowały m.in. budowę (czyli tzw. dzianie) barci i kłód bartnych (nadrzewnych uli), szkolenia potencjalnych bartników, tworzenie ścieżek edukacyjnych, badania naukowe ws. m.in. genetyki pszczół leśnych, oraz analizy prawne.

Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych wydała nadleśnictwom zalecenia do praktyki leśnej, dotyczące właśnie bartnictwa, jako formy ochrony dziko żyjących pszczół w lesie.

Celem tych zaleceń jest zwiększenie liczebności populacji dzikich pszczół miodnych, zarówno poprzez zachowanie naturalnych miejsc ich gniazdowania, jak też tworzenie nowych.

Wśród zaleceń znalazł się np. zapis o konieczności ochrony i oznaczania drzew z dziuplami, z których korzystają pszczoły. W ramach ochrony czynnej mają być przygotowywane nowe miejsca gniazdowania, które pszczoły mają zasiedlać samodzielnie.