Pierwotnie zakaz zgromadzeń religijnych miał obowiązywać do 2 czerwca, co wzbudzało protesty wspólnoty katolickiej zabiegającej o przyspieszenie tego terminu, mając na uwadze fakt, że już 11 maja zdecydowano się otworzyć placówki handlowe. O przyspieszenie luzowania obostrzeń dotyczących publicznego sprawowania nabożeństw apelowała również część francuskich parlamentarzystów, którzy argumentowali, że "wyznawcy wszystkich religii czują się upokorzeni takim traktowaniem, odbierają je jako zamach na wolność kultu".

Istotnym krokiem w przyspieszeniu publicznego sprawowania kultu było wydane 18 maja orzeczenie Rady Stanu, które nakazywało zniesienie bezwzględnego zakazu gromadzenia się w miejscach kultu. Uznano go za "nieproporcjonalny w stosunku do celu, jakim jest ochrona zdrowia publicznego". 

Stwierdzono, że zakaz stanowi "poważną i wyraźnie niezgodną z prawem" ingerencję w wolność wyznania.

Rada Stanu wezwała szef francuskiego rządu do zmiany dekretu z 11 maja i "podjęcie środków ściśle proporcjonalnych do istniejącego ryzyka zdrowotnego i odpowiednich do okoliczności czasu i miejsca".

- Ważne jest, aby dobrze zostały określone kompetencje państwa w zakresie bezpieczeństwa sanitarnego, czyli na przykład, że państwo ma prawo nam powiedzieć, że kościoły mogą być zapełnione do jednej trzeciej, że trzeba zachować taką a nie inną odległość między ludźmi. Uznajemy, że państwo ma prawo dyktować takie reguły. Natomiast uważamy, że sposób dostosowania liturgii do tych reguł należy już do naszej kompetencji, z uwzględnieniem oczywiście wszystkich wymogów

- powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego, już po orzeczeniu Rady Stanu, rzecznik francuskiego episkopatu, ks. Thierry Magnin.

Wczoraj w sprawie wznowienia publicznego sprawowania nabożeństw minister spraw wewnętrznych Francji, Christophe Castaner spotkał się z przedstawicielami różnych religii 

W komunikacie wydanym po spotkaniu, ministerstwo podkreśliło, że "od początku kryzysu zdrowotnego przywódcy religijni we Francji wykazali się właściwą reakcją i odpowiedzialnością w obliczu pandemii".

- Ta decyzja jest owocem bogatego i stałego dialogu, jaki prowadziliśmy z religiami od początku kryzysu zdrowotnego. Znaleźliśmy rozwiązanie pozwalające na wznowienie ceremonii religijnych, zapewniając jednocześnie ochronę zdrowia każdego z ich uczestników

- powiedział Castaner.

Niedługo po spotkaniu wydany został dekret, który wszedł w życie natychmiast po publikacji w dzienniku urzędowym.

Zgodnie ze wskazaniami, odpowiedzialny za przestrzeganie reguł uczestnictwa w publicznym sprawowaniu kultu będzie administrator tego miejsca. Dekret wprowadza zasadę dystansowania się na odległość co najmniej 1 metra od siebie, co będzie wyznacznikiem limitu wiernych uczestniczących w nabożeństwach w danej świątyni. Obowiązkowa będzie dezynfekcja rąk przed wejściem do świątyni oraz noszenie maseczki ochronnej.

Jeśli zasady te nie będą przestrzegane, prefekt departamentu może nakazać zamknięcie miejsca kultu.