Dyrektor biura prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego podkreśla, że ostatnie wydarzenia jednoznacznie wskazują, że jedynym powodem, dla którego PO chciała przesunięcia wyborów, była wymiana kandydata na urząd prezydenta. I rezygnacja z Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

- Nie mieli dla niej żadnej litości, skazali ją na tą smutną konferencję, gdzie występowała sama, opuszczona przez swoich sztabowców, kolegów. Tak się w PO kończy nieudana kampania, odchodzi się w samotności, pozostawiony przez wszystkich

– zauważa Moskal.

Polityka PiS spytaliśmy jaka polityczna przyszłość czeka Małgorzatę Kidawę-Błońską po nieudanym starcie w wyborach prezydenckich.

- PO ma długa tradycję w pozbywaniu się osób, które nie podołały pełnieniu pewnych funkcji. Warto przypomnieć co się stało chociażby z przewodniczącym Grzegorzem Schetyną (…) który przez swojego następcę został natychmiastowo sprowadzony do trzeciorzędowej, czwartorzędowej roli. Myślę, że pan Trzaskowski i pan Budka taką samą rolę przewidują dla pani Kidawy-Błońskiej

- ocenił Moskal.

Michała Moskala poprosiliśmy o ocenę rywalizacji pomiędzy Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, Rafałem Trzaskowskim i Szymonem Hołownią, którzy będą zabiegali o głosy tego samego elektoratu.

- Można powiedzieć, że dla Władysława Kosiniaka-Kamysza nie wystarczyło miejsca na antenie TVN-u. Kiedyś o PSL-u mówiło się, że jest jak arbuz – zielony na zewnątrz, a czerwony w środku. Dziś widzimy, że jest zupełnie inaczej. Rzeczywiście są zieloni z zewnątrz, ale puści w środku

- powiedział nasz rozmówca.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z MICHAŁEM MOSKALEM

Prezes Jarosław Kaczyński rekomendował wczoraj Michała Moskala do powołania na funkcję szefa ogólnopolskich struktur młodzieżowych PiS.