W piątek na miejscu zdarzenia policja znalazła łącznie pięć sztuk broni. Poinformowano, że wśród zabitych są ochotnicy, którzy brali udział w walkach na wschodzie kraju, oraz trzech wojskowych Gwardii Narodowej, którzy odpoczywali po powrocie ze strefy działań zbrojnych. Ofiary miały od 29 do 50 lat.

Grupa ośmiu znajomych z Kijowa od rana w czwartek odpoczywała nad stawem w obwodzie żytomierskim. Po spożyciu napojów alkoholowych sześciu z nich poszło spać do pobliskiego domku. Trzech mężczyzn kontynuowało picie alkoholu. Około godz. 1 w nocy jeden z nich - 58-letni zawodowy myśliwy - na tle nagle powstałego konfliktu zaczął strzelać do gości z broni myśliwskiej.

Według policji napastnik to miejscowy mieszkaniec, który wynajmował staw wędkarzom.

Najpierw mężczyzna zabił dwóch gości, z którymi spożywał alkohol, a następnie zaczął strzelać do pozostałych sześciu mężczyzn. Zastrzelił w sumie siedem osób. Jednemu z kijowian udało się uciec, kiedy usłyszał strzały. Pobiegł do pobliskiej wioski i wezwał policję.

Podejrzany o zabójstwo siedmiu osób został zatrzymany. Będzie skierowany na badania psychiatryczne, po których sąd podejmie decyzję w sprawie jego poczytalności.

Według policji kijowianie znali się z wynajmującym staw, bywali tam wcześniej i utrzymywali z mężczyzną przyjacielskie stosunki.

Sprawą zajęło się biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy.