"Zniesienie ograniczeń w odniesieniu do galerii handlowych i marketów budowlanych oraz napływające w tym kontekście stosunkowo pozytywne dane z badania aktywności w branży, dotyczące powrotu klientów do sklepów, pozwalają oczekiwać, że kolejne miesiące przyniosą wyhamowanie spadku sprzedaży detalicznej – do ok. 15 proc."

- uważają analitycy resortu rozwoju.

"Nadal najgłębszych spadków spodziewamy się w zakupach dóbr trwałego użytku, w tym samochodów"

- dodano.

Ministerstwo zauważa, że według danych GUS sprzedaż detaliczna (w cenach stałych) w kwietniu 2020 r. obniżyła się w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku o 22,9 proc. i jednocześnie była niższa od poziomu z marca o 12,3 proc. Z kolei w okresie styczeń-kwiecień spadek sprzedaży wyniósł 5,8 proc. w ujęciu rocznym.

"Jednym z głównych powodów kwietniowego spadku było zamknięcie galerii handlowych oraz ograniczenie liczby kupujących w sklepach, ze względu na zalecenie pozostawania w domu. Niewątpliwie efektem tego było przeniesienie handlu do internetu, z czego chętnie korzystali konsumenci. Wzrósł udział sprzedaży internetowej - zwłaszcza w przypadku handlu tekstyliami, odzieżą i obuwiem"

- tłumaczy MR.

Dodano, że kwiecień był pełnym miesiącem, w którym obowiązywały najściślejsze ograniczenia w gospodarce, podjęte w odpowiedzi na pandemię koronawirusa. Zamknięcie galerii handlowych (poza kilkoma kategoriami sklepów) oraz ograniczenie w przemieszczaniu się spowodowało spadek liczby kupujących, co przełożyło się na niekorzystne wyniki handlu detalicznego.

MF wskazuje, że spadek sprzedaży odnotowano we wszystkich grupach przedsiębiorstw. Wśród ważniejszych kategorii największy odnotowały podmioty handlujące „pojazdami samochodowymi, motocyklami, częściami” – o 54,4 proc. oraz „paliwami stałymi, ciekłymi i gazowymi” – o 32,9 proc.

Sprzedaż w przedsiębiorstwach z kategorii „żywność, napoje i wyroby tytoniowe” była niższa o 14,9 proc. Z kolei wśród grup o niższym udziale w łącznej sprzedaży największy spadek odnotowano w kategorii „tekstylia, odzież, obuwie” – o 63,4 proc. Spadek sprzedaży nastąpił także w kategorii „farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny” – o 16 proc.

"I choć w tym czasie zaobserwowano istotny wzrost sprzedaży przez internet – w kwietniu w porównaniu z marcem o 27,7 proc. – to jednak skala nie była wystarczająca do tego, aby skompensować ograniczenia handlu tradycyjnego"

- czytamy w informacji MR.

Udział sprzedaży internetowej (w cenach bieżących) zwiększył się z 8,1 proc. w marcu do 11,9 proc. w kwietniu. Znacząco wzrósł udział sprzedaży internetowej w przedsiębiorstwach handlujących „tekstyliami, odzieżą i obuwiem” – do 61,3 proc. z 35,6 proc. w marcu oraz w podmiotach z kategorii „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (do 39,9 proc. z 26,2 proc. w marcu) oraz „meble, rtv, agd” (do 28,6 proc. z 24,5 proc.).