Piotr Zieliński długo nie mógł porozumieć się z Napoli w kwestii przedłużenia kontraktu. Włoski klub proponował Polakowi umowę do 2025. Według nieoficjalnych informacji 26-latek mógł liczyć na zarobki na poziomie 3 milionów euro za sezon. Nie jest to kwota oszołamiająca - zwłaszcza biorąc pod uwagę, że trener Gennaro Gattuso zapewniał o niezwykle ważnej roli Zielińskiego w jego wizji zespołu. Ponadto w kontrakcie miała znaleźć się klauzula z wysoką kwotą odstępnego - aż 100 milionów euro.

Nic dziwnego zatem, że Polak długo wahał się czy parafować umowę. Tym bardziej, że jego pozyskaniem poważnie zainteresowana była Barcelona. Ostatnie doniesienia spod Wezuwiusza potwierdzają jednak, że Zieliński raczej zwiąże się z Napoli na dłużej.

Inaczej wygląda kwestia Arkadiusza Milika. Napastnik od dłuższego czasu był wiązany z Juventusem Turyn i Atletico Madryt. Napoli wyceniło piłkarza na 50 milionów euro. Ta suma wydaje się nierealna w sytuacji kryzysu spowodowanego koronawirusem. Czas jednak działa na korzyść Milika. Jego kontrakt wygasa w czerwcu 2021, więc Włosi muszą się spieszyć jeżeli chcą zarobić na jego odejściu. Zimą Polak będzie mógł związać się z nowym klubem i opuścić Neapol bez odstępnego latem przyszłego roku.

Zieliński raczej zostanie w Napoli. Milik jest zdecydowany na odejście