– Zupełnie zrezygnowałam z makijażu. Już nie pamiętam, ile lat nie miałam na sobie podkładu. Nie mówię tutaj oczywiście o sytuacjach w pracy, bo  wiadomo, że wtedy podkład jest czasami niezbędny, zwłaszcza w telewizji. Jednak generalnie staram się go unikać

– mówi agencji Newseria Lifestyle Kamila Szczawińska.

Zdradza, że jej kosmetyczka zawiera niewiele kosmetyków kolorowych. Są wśród nich sprawdzone produkty, tylko delikatnie podkreślające jej urodę.

– Jedyne produkty, których używam do makijażu, to szczoteczka do brwi w specjalnym żelu, która je ujarzmia i sprawia, że pozostają ładne przez cały dzień, oraz maskara – ale jej nie używam codziennie. A gdy mam duże wyjście, idę na kolację czy na spotkanie ze znajomymi, wtedy używam bronzera w kremie. On bardzo ładnie podkreśla kości policzkowe, ale też daje efekt mokrego makijażu, nie jest matowy, nie przesusza skóry. I czasem jeszcze stosuję kolorową szminkę. I to koniec

– mówi Kamila Szczawińska.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Ile było planów na ten tydzień, treningów i wyjazdów, a tymczasem od 4 dni siedzimy bo w domu bo dzieci dopadł wirus 🦠 Już zapomniałam jak to jest wstawać w nocy i czuwać do 3 nad ranem z kompresami, bo gorączka skacze do 40 stopni. Od 3 dni jestem nieco śnięta i jednoczę się z wszystkimi mamami- zwłaszcza mamami noworodków. Nasze psy też udają, że są chore bo zajmują główne miejsce na naszym kanapowym barłogu i niech nikt nie śmie ich dotykać, bo koce należą do nich! Więc sobie tak leżymy w piątkę i oglądamy Netflixa- zobaczyliśmy wszystkie sezony „Ani z Zielonego Wzgórza” i zdecydowanie protestujemy przeciwko decyzji o nie nagrywaniu 4 sezonu. Po pierwsze nie wiemy co się stało z Ka’kwet i czy uda się ją uwolnić, a poza tym bardzo chcemy z Kalinką zobaczyć ślub Ani i Gilberta. W chorowaniu dużych dzieci lepsze jest to, że w dzień raczej się same sobą zajmują jak już się im zbije gorączkę, dlatego ja w tym czasie nadrabiam zaległości ze szkoły, bo postanowiłam wykorzystać fakt, że mieszkam w Hiszpanii i przygotowuję się do egzaminu z języka hiszpańskiego, a wieczorem robię moje treningi na macie. Tylko za końmi strasznie tęsknię bo już 4 dni ich nie widziałam 🐴🐴🐴 #sickkids #home #netflixtime #home #sweethome #spain #pijamaparty #nieprzespanenoce #mama #mumslife #safeannewithane

Post udostępniony przez Kamila Szczawinska (@kamilaszczawinska)

Bardziej niż na upiększaniu twarzy makijażem modelka skupia się na codziennej pielęgnacji skóry. W jej przypadku to kilkuetapowy rytuał, a każda czynność wykonywana jest niezwykle starannie. Ostatnio o tym, jak wygląda jej pielęgnacja, opowiadała podczas wideospotkania zorganizowanego przez markę tołpa na temat nowej linii kosmetyków tołpa pure trends.

– Zaczynam dzień od oczyszczania twarzy żelem i szczoteczką soniczną albo raz na dwa–trzy dni peelingiem. Uwielbiam peelingi, bo świetnie przygotowują skórę na przyjęcie kremów i olejków, a poza tym bardzo ją rozjaśniają i rozświetlają. Kolejnym etapem po oczyszczeniu jest przemycie skóry tonikiem, następnie nakładam olejek albo serum. Bardzo lubię, kiedy serum jest w olejku, to najlepsze połączenie. Kiedy dobrze się wchłonie, nakładam krem nawilżający

– wyjaśnia.

Kamila Szczawińska dodaje, że w jej przypadku krem do codziennej pielęgnacji koniecznie musi być z filtrem ochronnym, ponieważ ze względu na wysokie temperatury, jakie panują w Hiszpanii, skóra jest narażona na przesuszenie. Trzeba ją więc odpowiednio zabezpieczyć przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych. Podobnie jest z ustami. Modelka dba o ich nawilżenie, używając dobrych balsamów.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Dzisiaj w #TestyNaKamili krem @shecell_dermatologic Protect, dermoaktywny krem do skóry atopowej, suchej oraz bardzo suchej. Dawano nic nie wrzucałam, bo przez ten czas testowałam nowe produkty i teraz podczas kwarantanny mogę Wam o nich więcej napisać. Krem ten zaczęłam używać 2 miesiące temu i jestem nim zachwycona. Mam problemy z przesuszaniem się skóry i ciężko jest mi znaleźć odpowiedni krem. Z całej serii kremów tej marki, właśnie ten okazał się idealny. 1. Zastosowanie. 👩🏽 Wsmarowujemy go na oczyszczoną twarz. Łagodzi podrażnioną skórę, niweluje zaczerwienienia i szorstkość. Przywraca skórze komfort i może być stosowany pod makijaż. 2. Składniki. 🍀 Alantoina, witamina E , masło shea, olej abisyński, a także dibushield Pro-Heal – to naturalny, przebadany medycznie biopolimer, który tworzy na skórze trójwymiarową siatkę 3D, która zabezpiecza skórę przed niekorzystnym działaniem środowiska zewnętrznego. 3. Ochrona zwierząt. 🐰 Produkt nie jest testowany na zwierzętach. 4. Konsystencja. 💧 Krem o bogatej konsystencji, po nałożeniu pozostawia film na wiele godzin. 5. Zapach. 🌸 Produkt ma bardzo delikatny zapach. 6. Opakowanie. 🎁 Opakowanie zrobione jest z plastiku PET. 7. Cena.💲 40 ml kosztuje 28 złotych. OCENA OGÓLNA: 8/10 #TestyNaKamili #shecell #krem #atopowaskóra #skórasucha #pielęgnacja #beautybloger #face #facecare

Post udostępniony przez Kamila Szczawinska (@kamilaszczawinska)