Trzy połączone komisje senackie - praw człowieka, praworządności i petycji, samorządu terytorialnego i administracji państwowej oraz ustawodawcza zajmowały się dzisiaj ustawą o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., z możliwością głosowania korespondencyjnego.

O te przeciągające się obrady był pytany Ryszard Terlecki na antenie TVP Info.

"To jest niezrozumiała sytuacja. Wydawało mi się, że w interesie opozycji jest działać jak najsprawniej, żeby termin wyborów był ogłoszony, żeby można było prowadzić oficjalną kampanię i zebrać podpisy dla tych, którzy ich jeszcze nie mają"

- powiedział.

Podkreślił, że opozycji powinno zależeć na czasie, bardziej niż PiS.

"Tymczasem dzieje się coś dziwnego. Być może jest to wynik jakiś tarć wewnątrz Platformy. Być może zwolennicy marszałek Kidawy-Błońskiej, odsuniętej w sposób dość poniżający, starają się podłożyć nogę nowemu kandydatowi"

- wskazał.

Dopytany, czy może tak być, że komuś w Platformie nie na rękę jest kandydatura Trzaskowskiego, stwierdził, że "może tak się dzieje, bo jak inaczej wytłumaczyć tę obstrukcję"