Latkowski w specjalnym apelu wywołał do tablicy kilka nazwisk

Wymienieni z nazwiska przez Latkowskiego po emisji filmu odnoszą się do apelu twórcy filmu o "łowcy nastolatek" i tego, co działo się w sopockiej Zatoce Sztuki. Kuba Wojewódzki już wczoraj zapowiedział proces, sprostowania natomiast oczekuje Radosław Majdan.

"Chciałbym zacząć od apelu do Borysa Szyca. Borys, może czas nie tłumaczyć się tak, jak mi się tłumaczyłeś, że byłeś pijany wtedy, że ćpałeś, mało pamiętasz. Chcę, żebyś powiedział opinii publicznej, czego byłeś świadkiem, co robiłeś, a czego nie robiłeś.(...) Mam tę samą prośbę do Majdana, Wojewódzkiego, do tych dziewczyn i pań, które mignęły (w filmie - przyp. red.). Co tam się działo?"

-powiedział Latkowski.

Do tych słów odniósł się na Facebooku b. piłkarz Radosław Majdan. Zaprzeczył jakimkolwiek kontaktom z właścicielami Zatoki Sztuki i osobami oskarżonymi powiązanymi z klubem.

"Co więcej, nie byłem bywalcem tego miejsca. Pan Sylwester Latkowski w sposób kłamliwy i bez żadnych podstaw wplątał mnie w tak bulwersującą sprawę. Zakładam, że wymienienie mojego nazwiska w trakcie łączenia na żywo po emisji filmu wynikało z rozemocjonowania i stanowiło oczywistą pomyłkę"

- napisał Majdan.

Dodał, że oczekuje sprostowania, a jeśli ono nie nastąpi, skieruje sprawę na drogę sądową.

Doda nie przebiera w słowach

Tymczasem głos w sprawie zabrały również była partnerka Majdana - Doda oraz obecna - Małgorzata Rozenek.

Doda nie przebierała w słowach:

Majdan jest seksoholikiem, nie pedofilem. Mam nadzieję

- napisała Rabczewska w komentarzach pod swoim wpisem na Instagramie. 

Rozenek-Majdan: to jest krzywdzące

Małgorzata Rozenek na swoim profilu na Instagramie opublikowała natomiast oświadczenie męża.

Niech Pani nie broni męża. Zdjęcia Majdana z klubu już są na Facebooku

- napisała jedna z użytkowniczek.

- To nie są zdjęcia z tego klubu (...) proszę to pisać pod zdjęciami tych osób, a nie u nas, bo to jest krzywdzące (...) należy sprawdzić swoje info, zanim się kogoś oskarży

- odpowiada i (gdy jedna z internautek napisała, że za błędy młodości trzeba kiedyś zapłacić) dodaje:

Za błędy tak. Za pomówienia nie. 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Oświadczenie mojego męża. Zachęcam do zapoznania się z jego treścią

Post udostępniony przez Małgorzata Rozenek-Majdan (@m_rozenek)