Śledztwo ws. „Krystka” ruszyło 2015 roku, gdy 14-letnia Anaid z Gdańska rzuciła się pod pociąg. Zrobiła to po tym, jak wyznała koleżance, że została zgwałcona.
 
W wyniku śledztwa okazało się, że „Krystek” wielokrotnie zaczepiał nieletnie dziewczyny, a niektóre gwałcił. Wyszło też na jaw, że działał bezkarnie przez wiele lat na terenie Trójmiasta - głównie w sopockim lokalu "Zatoka Sztuki" - ale też Pucka, Wejherowa i Władysławowa.

Po emisji filmu wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik zapowiedział w TVP, że w Prokuraturze Krajowej powstanie specjalny zespół śledczych do wyjaśnienia wątpliwości pokazanych w dokumencie.

Mówienie w kontekście pedofilii o celebrytach, artystach, dziennikarzach, politykach czy księżach to czysty eufemizm. To zboczone świnie są a nie żadni artyści, Szczytem hipokryzji jest piętnowanie pedofili w kościele a relatywizowanie tych zboczeńców w innych środowiskach .
 - napisał Joachim Brudziński.

Joachim Brudziński zareagował również na wymianę zdań pomiędzy dziennikarką Ewą Zajączkowską-Hernik oraz Andrzejem Hrechorowiczem.
 


Brudziński stwierdził, że próba przenoszenia winy na ofiary pedofilii powinna zostać nazwana wprost „obrzydliwością”.

Tak jakbym słyszał Stalińską broniącą Polańskiego, w TVN kiedy mówiła, że 13-latki same pchają się do łóżka facetom. Dla mnie, tak samo obrzydliwi jak sam pedofil, są ci którzy chcąc się przypodobać zboczonym celebrytom winią ich ofiary.
- napisał na Twitterze Joachim Brudziński.