Akt oskarżenia w tej sprawie – przeciwko Dariuszowi W., Monice N., Dagmarze L. i Bartoszowi M. - przesłał do sądu w lutym br. śląski wydział Prokuratury Krajowej. Po odczytaniu zarzutów z aktu oskarżenia wnioski o dobrowolne poddanie się karze złożyło troje podsądnych, oświadczając, że przyznają się do winy.

"Sąd nie uwzględnił dwóch z nich, bo choć zgodził się na to prokurator, sprzeciwili się temu obecni na sali pokrzywdzeni, a ich zgoda jest koniecznym warunkiem do zaaprobowania przez sąd takiego wniosku"

- powiedział rzecznik częstochowskiego sądu Dominik Bogacz.

Uwzględniony został natomiast wniosek o poddanie się karze przez jednego z mężczyzn – w jego przypadku nie było sprzeciwu i teraz jego sprawa została wyłączona do odrębnego postępowania - zgodnie z procedurą nie może jej rozpoznawać ten sam sędzia. "Co do pozostałych, proces będzie kontynuowany. Kolejny termin sąd wyznaczył na 19 czerwca" - powiedział sędzia Bogacz.

Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Częstochowie w połowie lutego. Prokuratura zarzuca oskarżonym popełnienie łącznie dziewięciu przestępstw polegających na uczestnictwie w obrocie znacznymi ilościami dopalaczy, udzielaniu, sprzedaży i posiadaniu tych środków, a także sprowadzeniu niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, narażeniu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz składaniu fałszywych zeznań i wywieraniu wpływu na świadka postępowania za pomocą groźby bezprawnej.

Według ustaleń śledztwa, czwórka oskarżonych mogła działać w Zawierciu od późnego lata 2018 roku. Monika N. i Dagmara L. zajmowały się sprzedażą dopalaczy i z handlu tymi substancjami uczyniły sobie stałe źródło dochodu. Sprzedaż prowadziły przeważnie wśród bliższych i dalszych znajomych, współpracując z sobą. Monika N. część dopalaczy sprzedawała za pośrednictwem spokrewnionego z nią Bartosza M. Jak podawała prokuratura, Monika N. i Dagmara L. miały dwóch dostawców dopalaczy. Pierwszym z nich był współoskarżony Dariusz W., drugim osoba, ustalona na dalszym etapie śledztwa.

Śledczy ustalili, że w wyniku zażycia dopalaczy rozprowadzanych przez podejrzanych doszło do czterech zgonów w Zawierciu i pobliskich miejscowościach. Osiem innych osób zatruło się dopalaczami i było hospitalizowanych. Za zarzucane czyny czwórce oskarżonym może grozić do 10 lat więzienia.