Jak podała podkarpacka policja, w lutym 2019 r. oficer dyżurny w komendzie w Przeworsku otrzymał zgłoszenie od mieszkanki pobliskiego Zarzecza w sprawie podłożenia ładunku wybuchowego w jednym z bloków w tej miejscowości. Informację o tym miał kobiecie przekazać dzwoniący do niej nieznany mężczyzna.

Na miejsce skierowano patrole policyjne, funkcjonariuszy z grupy minersko-pirotechnicznej oraz inne służby. Ewakuowano 32 mieszkańców. Podczas sprawdzenia pomieszczeń i terenu przyległego do budynku, nie znaleziono żadnych ładunków wybuchowych, ani innych podejrzanych i niebezpiecznych przedmiotów. Okazało się, że zgłoszenie było fałszywe.

Policjanci ustalili, że sprawcą fałszywego alarmu był 19-letni mieszkaniec powiatu zamojskiego. "Mężczyzna w momencie przekazywania informacji o ładunku wiedział, że zagrożenie nie istnieje. Pomimo to swoim zachowaniem wywołał niepotrzebne czynności służb odpowiedzialnych za ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego" – podała policja.

Sąd Rejonowy w Przeworsku skazał go na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, 20 tys. zł grzywny oraz dozór kuratora.

Policja przypomina, że sprawcy fałszywych alarmów bombowych nie mogą czuć się bezkarnie, gdyż najczęściej zostają ustaleni. Oprócz odpowiedzialności karnej taka osoba może zostać pociągnięta do zwrotu kosztów akcji wszystkich służb ratunkowych.